more_horiz
Wiadomości

PGE Ekstraliga: Włókniarz odrobił straty z nawiązką. Brąz dla częstochowian

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2022 21:52
Żużlowcy zielona-energia.com Włókniarza Częstochowa sięgnęli po brązowe medale w obecnym sezonie PGE Ekstraligi. Drużyna spod Jasnej Góry w rewanżowym meczu u siebie z dużą nawiązką nadrobiła stratę z pierwszego meczu, pokonując For Nature Solutions Apator Toruń 59:31. 
Żużlowiec Włókniarza Fredrik Lindgren (z przodu) walczy na torze z zawodnikiem Apatora Jackiem Holderem
Żużlowiec Włókniarza Fredrik Lindgren (z przodu) walczy na torze z zawodnikiem Apatora Jackiem Holderem Foto: PAP/Waldemar Deska

Żużlowcy Włókniarza Częstochowa po kilkuletniej przerwie wywalczyli brązowy medal drużynowych mistrzostw Polski. Co prawda po rundzie zasadniczej były apetyty co najmniej na udział w finale, ale trzecie miejsce daje również powody do satysfakcji.

Zaliczka Apatora zbyt słaba 

W decydującym pojedynku częstochowianie przed własną publicznością wygrali z Apatorem Toruń 59:31, co oznacza, że w dwumeczu zwyciężyli 101:77.

Torunianie na własnym torze wywalczyli dwupunktową zaliczkę i mieli nadzieję na jej obronę pod Jasną Górą. Goście dość niespodziewanie wygrali podwójnie pierwszy wyścig, w którym Patryk Dudek i Paweł Przedpełski pokonali Duńczyka Leona Madsena i Kacpra Worynę, ale potem już było znacznie gorzej. Trzy kolejne biegi przyniosły bowiem zwycięstwa 5:1 gospodarzom, którzy wyszli na prowadzenie 16:8.

Potem były cztery remisy, a w pozostałych do końca biegach dominowali miejscowi. Wygrali sześć, w tym cztery podwójnie, i tylko w jednym padł remis.

Włókniarz bez słabych punktów 

We Włókniarzu wszyscy zawodnicy przyłożyli się do zwycięstwa, ale najlepiej zaprezentowali się Fredrik Lindgren i Jakub Miśkowiak. Szwed wygrał trzy biegi i dwukrotnie przyjeżdżał do mety jako drugi, ale tylko za kolegami z drużyny. Natomiast Miśkowiak zwyciężył czterokrotnie, a jedyną wpadkę miał w biegu szóstym, w którym był ostatni.

W zespole toruńskim jedynie Brytyjczyk Robert Lambert był w stanie walczyć z żużlowcami częstochowian i udało mu się wygrać dwa wyścigi.

W niedzielę poznamy drużynowego mistrza Polski. Motor Lublin w rewanżowym meczu podejmie Moje Bermudy Stal Gorzów. Pierwsze spotkanie wygrała Stal - 51:39.

Rewanżowy mecz o 3. miejsce: zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa - For Nature Solutions Apator Toruń 59:31.

Pierwszy mecz wygrał Apator 46:44. Brązowy medal - Włókniarz Częstochowa.

Punkty:

zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa: Fredrik Lindgren 13 (2,3,3,2,3), Jakub Miśkowiak 12 (3,3,0,3,3), Leon Madsen 10 (1,1,3,2,3), Bartosz Smektała 9 (2,2,1,3,1), Kacper Woryna 9 (0,3,2,2,2), Mateusz Świdnicki 6 (2,3,0,0,1).

For Nature Solutions Apator Toruń: Robert Lambert 13 (1,2,3,3,1,1,2), Jack Holder 6 (0,2,1,2,1,0), Paweł Przedpełski 6 (2,1,2,0,0,1), Patryk Dudek 5 (3,1,1,-,0), Krzysztof Lewandowski 1 (1,0,0,0), Mateusz Affelt 0 (0,0,-).

Najlepszy czas dnia - 61,86 Jakub Miśkowiak w trzecim wyścigu. Sędzia: Paweł Słupski (Lublin). Widzów: 9 000.

Czytaj także:

Zdjęcie

/empe 

Zobacz także

Zobacz także