more_horiz
Wiadomości

PlusLiga: ZAKSA lepsza w hicie! Jastrzębski pokonany u siebie

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2022 18:45
Wicemistrz Polski Jastrzębski Węgiel przegrał z mistrzem kraju Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 2:3 (20:25, 25:19, 25:21, 22:25, 11:15) w spotkaniu 15. kolejki siatkarskiej Plusligi. 
Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle cieszą się podczas meczu PlusLigi z Jastrzębskim Węglem
Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle cieszą się podczas meczu PlusLigi z Jastrzębskim WęglemFoto: PAP/Zbigniew Meissner
  • Najlepszym graczem meczu wybrany został atakujący gości - Bartłomiej Kluth, zdobywca 25 punktów
  • W drugim niedzielnym spotkaniu Projekt Warszawa zagra z Treflem Gdańsk

Mecz rozpoczął się po myśli Jastrzębskiego Węgla (2:0), celne zagrania Wojciecha Żalińskiego na lewym skrzydle dały sygnał mistrzom Polski. Przy wymianie ciosów na siatce można było liczyć też na Bartłomieja Klutha (6:5). Chwilę później, przy czujności sztabu szkoleniowego i wykorzystaniu wideoweryfikacji gra się wyrównała (7:7), a kontrataki wykorzystywane przez Aleksandra Śliwkę wyprowadziły gości na prowadzenie 8:7. Kiedy kolejną dłuższą wymianę punktowym blokiem zakończył Bartłomiej Kluth trener Mendez postanowił reagować (7:9), sięgając po przerwę na żądanie. Po wznowieniu rywalizacji ZAKSA kontynuowała swoją dobrą grę, na środku siatki nie mylił się Dmytro Pashytskyy, a przy czujnej grze w bloku prowadzenie wzrosło do trzech punktów (11:14). Przy zagrywkach Fornala miejscowi zdołali doprowadzić jeszcze do wyrównania (15:15), ważną kontrę skończył kapitan, po chwili blokiem na Boyer popisał się Wojciech Żaliński i ponownie to ZAKSA była o krok dalej (15:17). Nie obyło się bez nerwowości (17:17), kluczowa faza seta należała do siatkarzy mistrza Polski. Seria zagrywek Tomasza Kalembki i ataków Aleksandra Śliwki miała odzwierciedlenie na tablicy wyników (18:20), gospodarze nie ustrzegli się błędów i pierwszą piłkę setową przyjezdni mieli przy stanie 19:24. Jastrzębianie bronili się, jednak niedługo, seta efektownym atakiem zakończył Bartłomiej Kluth (20:25).

Jastrzębski Węgiel przegrał w hicie PlusLigi. Zwycięski powrót ZAKSY

Druga odsłona to gra na styku od początku seta (2:2), do celnych zagrań w ataku Kluth dodał jeszcze asa serwisowego (4:4). Przy wymianie sił w ataku na zagrania Boyer odpowiadał Kluth, przy tak zaciętej rywalizacji dość długo żadna z ekip nie była w stanie wypracować wyższego prowadzenia (9:9). Tym razem szybciej do głosu doszli miejscowi, zagrania jastrzębian ze środka i czujna gra w bloku dała im trzypunktową zaliczkę (15:12). Podopieczni Tuomasa Sammelvuo dość długo nie mogli wyjść z niewygodnego ustawienia, przełamanie dał dopiero atak Śliwki (15:13). Kolejne zagrania kapitana ZAKSY doprowadziły do gry na styku (16:15), przy błędach własnych po stronie siatki obrońcy tytułu ponownie musieli gonić rywala (18:15). Zagrania Smitha ze środka poprawiły nieco sytuację zespołu, swoje noty na siatce regularnie poprawiał też Bartłomiej Kluth (19:17). O ile końcówka pierwszego seta należała do kędzierzynian to tym razem skuteczność w ataku Boyer sprzyjała gospodarzom. Jastrzębianie do punktów zdobywanych w ataku dodali jeszcze skuteczne bloki i tak zatrzymując Pashytskiego na środku wygrali tę partię 25:19, wyrównując stan rywalizacji.

Po falstarcie w trzecim secie, kiedy wykorzystując potknięcia kędzierzynian, rywale prowadzili 8:4 ZAKSA wróciła do gry. Celne zagrania Klutha i Smitha sprzyjały systematycznemu odrabianiu strat (9:7). Na ataki gości odpowiadał Fornal, a kiedy zagrywką zapunktował Macyra ZAKSA musiała odrabiać straty (11:7). Zryw miejscowych nie zniechęcił walecznych kędzierzynian, w ataku z blokiem rywali coraz lepiej radził sobie Kluth (12:9). W tej części rywalizacji nie brakowało długich zaciętych wymian, i tak czujna gra w bloku gości doprowadziła do dotychczas najdłużej wymiany w spotkaniu, tę na korzyść ZAKSY rozstrzygnął Pashytskyy. To był sygnał do ataku dla siatkarzy mistrza PlusLigi, kolejne bloki na Celevenot i Boyer doprowadziły do wyrównana (14:14). Gra na styku nie trwała dłgo, w szeregi gości wróciły problemy z przyjęciem i przy stanie 17:14 trener Sammelvuo postanowił przerwać grę. Po wznowieniu rywalizacji ZAKSĘ z niewygodnego ustawienia wyprowadził Śliwka (17:15). Walcząc do końca, kędzierzynianie zdołali zmniejszyć straty, w końcówce po ataku Adriana Staszewskiego z lewego skrzydła było już 22:20. Kolejne akcje należały do jastrzębian, którzy po ataku Fornala wygrali 25:21, obejmując prowadzenie w meczu.

Posłuchaj
00:33 Fornal.mp3 Przyjmujący Jastrzębian Tomasz Fornal nie ukrywał rozczarowania (IAR)

Wyciągając wioski z trzeciego seta tym razem ZAKSA nie pozwoliła uciec rywalom, przy dłuższych wymianach pewnie ręce rywali obijał Kluth i to przyjezdni prowadzili kolejno 4:2, 8:6. Na odpowiedź przeciwnika nie trzeba było długo czekać i przy skutecznej grze w bloku miejscowi wyszli a prowadzenie 11:10. Przy kolejnych atakach Klutha Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wróciła do gry. Cierpliwość opłaciła się, po etapie wymiany ciosów na siatce i grze na styku przy zagrywkach Smitha goście wyszli na prowadzenie. Swoje noty na środku siatki poprawił jeszcze Dmytro Pashytskyy (17:20), sprytnie blok rywali mijał Aleksander Śliwka (19:22). To właśnie atak kapitana zapewnił ZAKSIE 24. punkt w secie (21:24), miejscowi bronili się, partię zakończył serwis jastrzębian w siatkę (21:25).


Triumfatora spotkania PlusLigi musiał więc wyłonić tie-break, po zerwanym ataku Fornala i pewnym zagraniu Klutha ten fragment meczu rozpoczął się po myśli ZAKSY (1:2). Kiedy do zagrań swoich kolegów w ataku Pashytskyy dodał asa serwisowego, goście prowadzili już 3:1. Przy wymianie sił w ataku niezawodny był Bartłomiej Kluth, czujnością w bloku wykazał się jeszcze Staszewski i ZAKSA utrzymywała prowadzenie - 6:4. Również gra obronna siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla robiła wrażenie, podbijając kolejne zagrania miejscowych, przyjezdni wyprowadzali kontrataki i przy zmianie stron boiska prowadzili 8:5. Trener Mendez poprosił jeszcze o przerwę na żądanie, pauza nie wybiła z rytmu gości. W kluczowej fazie seta od ściany kędzierzyńskiego bloku odbił się jeszcze Boyer (10:13), atak Klutha dał 14. punkt (11:14), mecz zakończył błąd podwójnego odbicia gospodarzy (11:15).

Posłuchaj
00:24 Janusz.mp3 Rozgrywający Kędzierzynian Marcin Janusz chwalił zawodników z ławki rezerwowych, a w szczególności Bartłomieja Klutha (IAR)

Jastrzębski Węgiel - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (20:25, 25:19, 25:21, 22:25, 11:15)

Jastrzębski: Stephen Boyer, Trevor Clevenot, Dawid Dryja, Tomasz Fornal, Jakub Macyra, Eemi Tervaportti - Jakub Popiwczak (libero) - Jan Hadrava, Rafał Szymura

ZAKSA: Marcin Janusz, Bartłomiej Kluth, Dmytro Paszycki, David Smith, Aleksander Śliwka, Wojciech Żaliński - Erik Shoji (libero) - Tomasz Kalembka, Adrian Staszewski


Czytaj także
:

red/Zaksa.pl/IAR/PAP

Zobacz także

Zobacz także