Polacy zastąpią Iran na MŚ? Oto scenariusze
Sensacyjne doniesienia w mediach na kilka chwil pozwoliły uwierzyć kibicom, że Polska może jeszcze spróbować zawalczyć o awans na mistrzostwa świata. Narastający konflikt wokół Iranu sprawia, że na horyzoncie pojawił się scenariusz z tzw. dziką kartą. Czy to jest możliwe?
2026-04-15, 10:57
- Kontuzja Arkadiusza Milika. Koszmar Polaka
- Usyk nie wytrzymał. Raz zrobi to, na co ma ochotę
- Iga Świątek bez Abramowicz. "Gorące Krzesło" dodatkowym wyzwaniem
Czy Polska powalczy o mistrzostwa świata?
W przypadku wycofaniu się Iranu FIFA może zorganizować baraż interkontynentalny. Brzmi to jak nowa nadzieja dla reprezentacji Polski, którą rozbudziły rewelacje w dzienniku The Athletic. Komentatorzy z Il Messaggero przewidywali, że ponownie o mundial mogą powalczyć Włosi z Biało-Czerwonymi.
Sam PZPN przyznał, że nie otrzymywał żadnego sygnału w tej sprawie od FIFA. Z kolei Zbigniew Boniek również przyznał, że nie wierzy w taki rozwój wydarzeń. Jeżeli napięcie na Bliskim Wschodzie nie spadnie, a tym bardziej dojdzie do eskalacji konfliktu, ewentualny występ Iranu na mistrzostwach świata może stanąć pod znakiem zapytania. Co wtedy?
Jednym z pierwszych scenariuszy jest faktycznie zorganizowanie barażów interkontynentalnych. W rywalizacji wzięłyby udział dwie najlepsze drużyny z Europy. Wybór padłby spośród czterech zespołów z czterech, które w finale baraży pożegnały się z walką o MŚ. Chodzi o Polskę, Włochy, ale i Danię i Kosowo.
Tak jak pisaliśmy we wtorek, Biało-Czerwoni nie znaleźliby się w gronie szczęśliwców obok Italii. W rankingu FIFA poza ekipą z Półwyspu Apenińskiego wyżej od kadry Jana Urbana są Duńczycy.
Polacy mogą zagrać na mundialu? Oto scenariusze
Innym sposobem jest przyznanie tzw. dzikiej karty. Dlaczego Polska miałaby ją otrzymać? Niestety, ale kraj nad Wisłą jest mniej atrakcyjny od Włochów. "Jeśli już ktoś z Europy miałby z niej skorzystać, to Włochy, najbardziej atrakcyjne dla FIFA biznesowo i z największym historycznym dorobkiem" - pisze portal WP SportoweFakty.
Mimo wszystko najbardziej realnym scenariuszem może być wyłonienie reprezentacji z azjatyckich kwalifikacji. Jednym z kandydatów może być ZEA, które jest sojusznikiem USA. Dodatkowo na ich terenie znajdują się amerykańskie bazy.
Sam prezydent FIFA – Gianni Infantino ma dobre relacje z państwami arabskimi. Te stosunki są kluczowym elementem strategii finansowej i organizacyjnej. Wobec tego wydaje się, że jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie jeszcze się pogorszym, pierwszym wyborem będzie któreś z tych krajów.
Źródło: PolskieRadio24.pl/WP SportoweFakty/mw