Puchar Davisa: Rosja - Polska. Fyrstenberg i Matkowski zdemolowali Rosjan
Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski pokonali w Moskwie Konstantina Krawczuka i Karena Chaczanowa 2:6, 6:4, 6:1, 6:0 w spotkaniu 1. rundy Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej Pucharu Davisa. Dzięki temu polscy tenisiści prowadzą w meczu z Rosją 2:1.
2014-02-01, 14:49
Posłuchaj
Pierwotnie rywalami Matkowskiego i Fyrstenberga w sobotę mieli być Krawczuk i Tejmuraz Gabaszwili. Biało-czerwoni domyślali się, że w składzie przeciwników może dojść do zmiany. Spodziewali się jednak, że pierwszego z wymienionych zastąpi Dmitrij Tursunow, najwyżej notowany spośród Rosjan.
Tymczasem w miejsce Gabaszwilego kapitan "Sbornej" Szamil Tarpiszczew desygnował do gry Chaczanowa. Rozwiązanie o tyle zaskakujące, że ten 17-letni zawodnik w Pucharze Davisa zadebiutował w ubiegłym roku, występując w jednym meczu singla. W grze podwójnej w innych imprezach wystąpił tylko kilka razy.
Zestawienie wybrane przez Tarpiszczewa zdało egzamin w pierwszym secie. Specjalizujący się w deblu Matkowski i Fyrstenberg początkowo nie mogli znaleźć sposobu na ofensywnie grających rywali. Broniącym się Polakom nie wychodziła m.in. gra przy siatce. W efekcie gospodarze wygrali pewnie inauguracyjną partię 6:2.
W drugiej biało-czerwonym odzyskali pewność siebie. Wciąż nie wykorzystywali wszystkich nadarzających się szans (zmarnowali m.in. okazję na przełamanie w drugim gemie oraz pierwszej piłki setowej), ale ich gra wyglądała już znacznie lepiej. Tę odsłonę wygrali 6:4 po autowym uderzeniu Krawczuka.
Kolejne dwie przebiegały już całkowicie pod dyktando Polaków. Przeciwnikom oddali zaledwie jednego gema.
"Zaczęliśmy bardzo słabo, po rywalach widać zaś było podekscytowanie, które przyniosło efekt. Musieliśmy przeczekać ten moment" - powiedział tuż po zakończeniu spotkania Matkowski.
Do zapewnienia sobie występu w drugiej rundzie Polakom brakuje jednego zwycięstwa z reprezentantami "Sbornej". W niedzielę jako pierwszy przed szansą na wywalczenie go stanie Jerzy Janowicz, który zmierzy się z Tursunowem. Po zakończeniu tego spotkania na twardy kort w hali kompleksu "Olimpijskij" zgodnie z planem wyjść mają Michał Przysiężny i Chaczanow.
W piątek, w pierwszej turze meczów singlowych, Janowicz pokonał Chaczanowa 6:2, 6:4, 6:4, a Przysiężny musiał uznać wyższość Tursonowa 3:6, 6:3, 6:7 (3-7), 2:6.
By po raz pierwszy znaleźć się w elicie tych rozgrywek, biało-czerwoni muszą nie tylko wygrać w Moskwie, ale i później w kwietniu pokonać Chorwację, a następnie zwyciężyć w barażu z jednym z zespołów, które będą się bronić przed spadkiem z Grupy Światowej.
Celem Polaków jest właśnie awans do elity. Blisko jego realizacji byli w ubiegłym roku, ale przegrali decydujący baraż z Australijczykami.
Powiedzieli po meczu:
Fyrstenberg: "Trochę zaskoczył nas skład rywali. Do końca myśleliśmy, że zagra jednak Dmitrij Tursunow, z którym walczyliśmy wiele razy i za każdym razem były to zacięte mecze. Po pierwszym secie zrozumiałem jednak, dlaczego wystąpili w takim zestawieniu. Chaczanow i Krawczuk zagrali bardzo dobrze. My na początku meczu popełniliśmy za dużo błędów, nie zawsze mogliśmy się zrozumieć na korcie. Przed drugim setem powiedzieliśmy sobie, że musimy się bardziej skoncentrować i lepiej serwować. Udało się i wygraliśmy".
Matkowski: "W Pucharze Davisa, kiedy jesteś faworytem, bardzo ważny jest udany początek. Przeciwnicy są wtedy od razu podłamani. Tu potoczyło się to odwrotnie. Popełniliśmy błędy w gemach przy własnym podaniu, a stojący właściwie na przegranej pozycji rywale nagle uwierzyli, że mogą wygrać mecz. Jesteśmy bardzo doświadczeni, więc mieliśmy świadomość, że to dopiero początek. W drugim secie skupialiśmy się na wygrywaniu własnych gemów serwisowych, a kiedy nadarzyła się okazja, przełamaliśmy rosyjski debel i właściwie wiedzieliśmy, że to koniec. Od tego momentu graliśmy bardzo dobrze".
Wynik meczu pierwszej rundy Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej:
Rosja - Polska 1:2
sobota - gra podwójna
Konstantin Krawczuk, Karen Chaczanow - Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski 6:2, 4:6, 1:6, 0:6
piątek - gra pojedyncza
Karen Chaczanow - Jerzy Janowicz 2:6, 4:6, 4:6
Dmitrij Tursunow - Michał Przysiężny 6:3, 3:6, 7:6 (7-3), 6:2
(ah)