Prezydent Czech dostał przesyłkę z białym proszkiem
Przesyłkę otworzył pracownik kancelarii Milosza Zemana. Wewnątrz znajdował się list z groźbami napisany w języku czeskim oraz biały proszek.
2014-09-24, 20:30
Posłuchaj
Natychmiast zostały wszczęte procedury alarmowe. W kancelarii czeskiego prezydenta pojawili się oficerowie śledczy oraz strażacy.
Przesyłka została zabezpieczona i przewieziona do laboratorium. - Przekazaliśmy ją do ekspertyzy. Jeśli okaże się, że proszek nie jest niebezpieczny, zajmiemy się dokładnie treścią listu i groźbami - poinformował minister spraw wewnętrznych Milan Chovanec.
Minister nie ujawnił treści listu. Powiedział jedynie, że wstępne wyniki ekspertyzy powinny być znane w środę po południu.
Nadawca przesyłki przedstawił się jako członek radykalnego Państwa Islamskiego. Zaprotestował w liście przeciwko dostawom amunicji Kurdom (Czesi przerzucają im mostem lotniczym miliony sztuk amunicji z rezerw wojskowych).
Zeman zbagatelizował przesyłkę. - List jest napisany w takim stylu, że choć nie jestem psychiatrą odważę się stwierdzić, że ten proszek jest mąką, cukrem lub w najgorszym przypadku proszkiem do prania - stwierdził. Według niego nadawca jest prawdopodobnie osobą ułomną psychicznie.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, kk