W Warszawie jest prawie tyle taksówek, ile w 10 milionowym Nowym Jorku
Poznań ma ich więcej niż Berlin. Trójmiasto więcej niż Londyn. Podaż wielokrotnie przewyższa popyt. Świadczą o tym długie kolejki taksówek na postojach.
2014-11-21, 12:05
Posłuchaj
Zawód taksówkarz mimo deregulacji wprowadzonej rok temu, nadal w dużych miastach jest regulowany. - W 2013 roku zawód taksówkarza został uwolniony. Deregulacja miała za zadanie znieść ograniczenia formalne w dostępie do tej profesji. Natomiast słusznie jak sadzę miasta powyżej 100 tysięcy mieszkańców taką decyzję podejmują niezależnie. Miasto samo decyduje, czy chce utrzymać egzaminy na taksówkarza, czy nie. Taką decyzję podjęła Warszawa, Kraków Poznań i szereg dużych miast w Polsce – wyjaśnia Aneta Ogrodniczek, prezes jednej z warszawskich korporacji taksówkowej
Zdaniem rozmówczyni bardzo słuszną decyzją jest utrzymanie tych egzaminów. Taksówki bowiem nie przewożą towarów tylko ludzi. Osoby wykonujące ten zawód są odpowiedzialni za swoich pasażerów.
Więcej o problemach na rynku taksówek dowiesz się słuchając audycji Poranne rozmaitości radiowej Jedynki.
Justyna Golonko, abo