Sukcesy polskiego filmu dokumentalnego
Polski film dokumentalny wpisał się w historię światowego kina. Choć w ostatnich latach znaczenie polskiego kina dokumentalnego zmalało, to od niedawna widać wyraźne odradzanie się tego gatunku.
2015-02-15, 20:51
Posłuchaj
Produkcje Władysława Ślesickiego, Jerzego Hoffmana czy Edwarda Skórzewskiego budowały klasykę gatunku. Od filmów dokumantalnych zaczynał swoją karierę Krzysztof Kieślowski. Kto nie zna filmów Marcela Łozińskiego i Andrzeja Fiodyka? Polskie filmy dokumentalne były oglądane i podziwiane na świecie.
Już za tydzień uroczysta ceremonia rozdania Oscarów. Oprócz „Idy” o statuetkę, w kategorii najlepszego krótkometrażowego dokumentu, powalczą dwie rodzime produkcje: „Joanna” oraz „Nasza klątwa”. Jest to niewątpliwy dowód na wzrost znaczenia polskiego filmu dokumentalnego.
– To niesamowita sprawa, że dwie produkcje z naszego kraju zostały nominowane w jednej kategorii. Bez wątpienia stanowi to wyjątkowe wydarzenie i powód do małego świętowania. Do tego należy doliczyć nominację dla twórcy zdjęć Łukasza Żala, który pracował również przy „Joannie” – zaznaczył na antenie Polskiego Radia 24 Adam Ślesicki z Fundacji Ślesickiego.
Dobra passa
Nominacje do Oscarów nie są jedynymi sukcesami, które odnotowali polscy twórcy filmów dokumentalnych. Jak przyznał gość PR24 już od dłuższego czasu widać tendencję wzrostową jeśli chodzi o to, w jaki sposób doceniane są produkcje rodem z naszego kraju.
– Muszę przyznać, że dobra passa polskiego dokumentu trwa. Polskie filmy nagradzane są na wielu światowych festiwalach. W tym roku doceniona została chociażby Hanna Polak. Oprócz niej należy wymienić Zuzę Solakiewicz, która zdobyła nagrodę w Karlowych Warach, a także Paulinę Skibińską nagrodzoną za film „Obiekt” – podkreślił Adam Ślesicki.
W audycji gość PR24 przedstawił również założenia programu DOC LAB POLAND, który skupia się na wsparciu autorskiego, kreatywnego kina dokumentalnego.
Polskie Radio 24/db