Rada Nadzorcza PGNiG powołała sześcioosobowy zarząd spółki. Na czele Piotr Woźniak
Rada Nadzorcza PGNiG powołała Piotra Woźniaka na stanowisko prezesa spółki. Wiceprezesami będą Bogusław Marzec, który będzie odpowiadał za finanse, Janusz Kowalski - za sprawy korporacyjne, Łukasz Kroplewski za rozwój i Maciej Woźniak - za sprawy handlowe.
2016-02-10, 15:44
Funkcję wiceprezesa zachował Waldemar Wójcik - poinformowała w środę spółka.
Jak wynika z komunikatu spółki Woźniak zrezygnował w środę z funkcji członka Rady Nadzorczej PGNiG. "Jednocześnie Pan Maciej Woźniak, Pan Bogusław Marzec i Pan Janusz Kowalski wypowiedzieli prokury z dniem 10 lutego 2016 roku" - napisano.
Piotr Woźniak kierował już spółką
59-letni geolog Piotr Woźniak, jako tymczasowy prezes PGNiG kierował spółką od 11 grudnia 2015 r., kiedy to odwołano poprzedni zarząd z prezesem Mariuszem Zawiszą.
W prowadzeniu spółki pomagali mu trzej prokurenci - Bogusław Marzec, Janusz Kowalski i Maciej Woźniak. Po ogłoszeniu 8 stycznia br. konkursu na stanowiska w zarządzie gazowego potentata, na rynku spekulowano, że mają oni duże szanse na objęcie stanowisk w zarządzie spółki.
Woźniak kierował resortem gospodarki w rządzie PiS w latach 2005 - 2007, potem w latach 2011 - 2013 był wiceministrem środowiska, Głównym Geologiem Kraju. Wcześniej, w latach 2000–2002 był wiceprezesem zarządu PGNiG odpowiadającym za handel i restrukturyzację. Pod koniec grudnia w rozmowie z PAP pytany o plany spółki powiedział, że jednym z najważniejszych zadań jest stabilizacja portfela importowego.
Plany nowego prezesa: najważniejszy rurociąg ze złóż na Morzu Północnym
"Powinniśmy podążać za modelem charakterystycznym dla państw zachodnich, jeśli chodzi o źródła i kierunki dostaw. Należy wrócić do pomysłu budowy rurociągu, którym moglibyśmy sprowadzać gaz ze złóż na Morzu Północnym. To jest rejon, który jest stabilnym źródłem dostaw gazu w Europie od wielu lat. Dodatkowo, projekt budowy rurociągu dającego Polsce dostęp do gazu ze złóż na Morzu Północnym pozwoli GK PGNiG na wykorzystanie naturalnych synergii pomiędzy segmentami grupy" - podkreślał Woźniak.
"Mam na myśli sprowadzanie na polski rynek gazu, który PGNiG wydobywa na norweskim szelfie kontynentalnym. Taka możliwość byłaby kolejnym argumentem przemawiającym za rozwojem należącego do PGNiG portfela upstream w tym regionie, co zresztą dotychczas wpływało pozytywnie na wyniki firmy" - dodał.
Nad kontraktem na import gazu z Norwegii Woźniak pracował jako doradca premiera Jerzego Buzka. Po przejęciu władzy przez SLD, kontrakt ten został anulowany. Na początku lutego br. Woźniak uczestniczył w wizycie premier Beaty Szydło w Norwegii. Premier mówiła wtedy dziennikarzom, że rząd bardzo poważnie traktuje dywersyfikację źródeł energii a gazociąg z Morza Północnego do Polski ma jej zdaniem, szansę na realizację w niedalekiej przyszłości.
PGNiG złożył pozew przeciwko Gazpromowi. Chodzi o obniżkę cen gazu
1 lutego br. kierowana przez niego spółka złożyła pozew przeciw OAO Gazprom i OOO Gazprom Export w postępowaniu przed Trybunałem Arbitrażowym z siedzibą w Sztokholmie. Jak wyjaśniła, prowadzone przez nią działania mają na celu "dostosowanie kontraktu długoterminowego z 1996 r. do sytuacji na europejskim rynku gazu ziemnego".
Wcześniejsze rozmowy w ramach okna negocjacyjnego niewiele dały
PGNiG od listopada 2014 r. prowadziło renegocjacje umowy z Gazpromem w ramach tzw. okna negocjacyjnego. Jego termin został uzgodniony dwa lata wcześniej, kiedy to PGNiG i Gazprom podpisały aneks do kontraktu jamalskiego. Okno otwarte było przez pół roku. PGNiG przekonywał rosyjskiego partnera do zmiany ceny zapisanej w kontrakcie, bowiem jest ona niekorzystna dla Polski, która płaci więcej niż inni odbiorcy Gazpromu w Europie.
PAP, abo, jk
REKLAMA
REKLAMA