Świat w Południe: Boliwia po referendum
Boliwijczycy powiedzieli „nie” Evo Moralesowi. Prezydent kraju przegrał w referendum, które mogło przybliżyć go do ubiegania się po raz czwarty o prezydenturę, w 2019 roku. O sytuacji politycznej w Boliwii w Polskim Radiu 24 mówił Krzysztof Jacek Hinz, wieloletni ambasador RP w krajach Ameryki Południowej.
2016-02-26, 13:12
Posłuchaj
W świetle boliwijskiej konstytucji, Evo Morales nie może ubiegać się o kolejną kadencję. Mieszkańcy kraju w niedzielnym referendum nie zgodzili się na przeprowadzenie zmian w ustawie zasadniczej, umożliwiających przywódcy Boliwii start w kolejnych wyborach prezydenckich.
Przeciwnicy Moralesa i jego partii Ruch na rzecz Socjalizmu zarzucają rządzącym korupcję, marnotrawstwo środków publicznych i zapędy autorytarne. Jednak, jak podkreślał na naszej antenie Krzysztof Jacek Hinz, przywódcy Boliwii nie można odmówić sukcesów.
– Boliwia w ostatnich latach wyróżnia się dużym wzrostem gospodarczym – wskazywał ekspert. – Mimo nacjonalizacji gospodarki, Evo Morales zdobył przychylność klasy średniej, a nawet przedsiębiorców – zauważył gość Polskiego Radia 24.
Co wobec tego zdecydowało o porażce referendalnej prezydenta Boliwii? – To może być pewne zmęczenie obywateli. Model populistycznego socjalizmu XXI wieku może się wyczerpywać – oceniał w Świecie w Południe Krzysztof Jacek Hinz.
Więcej o sytuacji w Boliwii w całej audycji.
Gospodarzem programu była Agata Kasprolewicz.
Polskie Radio 24/mp