Lekcja Nicei
– Nicea pokazuje, że można zmotywować do działania sprawcę zamachu terrorystycznego, który nie jest szkolony przez organizacje (…). Wystarczy, żeby był sfrustrowaną osobą i pojawił się katalizator, który powoduje, że chce on posłużyć się przemocą. Po czym dodaje mu się treść, która wypełnia mu światopoglądową lukę i daje powód działania – powiedział w Kawie Dyplomatycznej Grzegorz Cieślak z Centrum Badań nad Terroryzmem z Collegium Civitas komentując zamach w Nicei.
2016-07-19, 20:24
Posłuchaj
Jak mówił gość Polskiego Radia 24, zamachowiec z Nicei był w istocie drobnym przestępcą, osobą skłonną do przemocy, sfrustrowaną i z niską samooceną. W przekonaniu Grzegorza Cieślaka, szukał on ideologii, żeby dokonać czynu ważnego i wartościowego. Podobnie było w przypadku terrorysty z Londynu.
– Jak śledzimy kolejne ataki terrorystyczne na całym świecie, coraz częściej zauważamy, że te osoby nie były praktykującymi muzułmanami, a bezpośrednim katalizatorem zamachu był brak środków do życia. Mamy tu do czynienia z przegranym życiem, na które nakłada się zdolny manipulator – mówił gość Kawy Dyplomatycznej.
Jak podkreślał eksert ds. terroryzmu, współczesny portret zamachowca to osoba zmarginalizowana społecznie, przeto podatna na manipulację i widzenie świata w biało-czarnych barwach.
– Dzisiaj ideologia odnosi się do osób wszelkiego typu wykluczeń, które są skłonne przyjąć tę rację i światopogląd Państwa Islamskiego bardzo dziwnie interpretowanego Koranu, co doskonale wypełnia lukę dążenia do romantycznego biało-czarnego świata. Ten podział świata na „my-oni” rozdzielając strony pokazuje, że „ty nie musisz nic robić z sobą – jesteś w porządku, wszystko przez nich, trzeba ich tylko atakować” – tłumaczył mechanizm terroryzmu Grzegorz Cieślak.
Więcej w całej audycji.
Gospodarzem audycji był Grzegorz Dziemidowicz.
Polskie Radio 24/dds
Data emisji: 19.07.2016
Godzina emisji: 19.15