Francois Fillon wkrótce usłyszy zarzuty? "Nie wycofam się z walki o prezydenturę"
Kandydat prawicy w wyborach prezydenckich we Francji Francois Fillon zapewnił, że nadal będzie ubiegał się o najwyższy urząd w państwie, choć sędziowie śledczy zamierzają postawić mu wkrótce formalnie wstępne zarzuty w sprawie fikcyjnego zatrudnienia żony.
2017-03-01, 15:05
- Nie poddam się, nie wycofam się, będę walczył do samego końca - powiedział w środę kandydat prawicowej partii Republikanie i do niedawna faworyt wiosennych wyborów prezydenckich.
Dziennikarze spodziewali się, że podczas zaplanowanego na środę oświadczenia dla mediów Francois Fillon ogłosi, że wycofuje się ze startu w wyborach.
Wcześniej polityk niespodziewanie odwołał swój udział w Salonie Rolniczym, wielkiej imprezie gospodarczo-gastronomicznej i politycznej.
"Bezprecedensowe zabójstwo polityczne"
W ubiegły piątek prokuratura przekazała sędziom śledczym dochodzenie w sprawie prasowych doniesień o fikcyjnym zatrudnieniu żony Francoisa Fillona i wypłaceniu jej setek tysięcy euro z publicznej kasy.
REKLAMA
W środę polityk ujawnił, że sędziowie ci planują postawić mu formalnie wstępne zarzuty. W tym celu wezwali go na przesłuchanie 15 marca. - Nie sprzeniewierzyłem publicznych pieniędzy - zapewnił.
Fillon nazwał dochodzenie "bezprecedensowym zabójstwem politycznym", ale podkreślił, że będzie współpracował z wymiarem sprawiedliwości i stawi się na przesłuchaniu.
Prokuratura ds. finansowych, która prowadziła dotąd wstępne postępowanie, podała w piątek, że sądowe śledztwo ma dotyczyć m.in. ewentualnego sprzeniewierzenia funduszy publicznych, płatnej protekcji i niedopełnienia obowiązku deklaracji zarobków organom ds. przejrzystości życia publicznego.
Grozi za to do 10 lat więzienia, milion euro grzywny i ewentualnie pozbawienie praw publicznych.
REKLAMA
Dochodzenie dotyczy informacji satyrycznego tygodnika "Le Canard Enchaine", który 25 stycznia podał, że Penelope Fillon zarobiła ponad 830 tys. euro za wieloletnią pracę jako asystentka parlamentarna męża, a potem jego następcy, oraz współpracę z pewnym pismem literackim. Na rzeczywiste świadczenie tej pracy nie ma dowodów.
To koniec marzeń o prezydenturze?
Sprawa ta poważnie zaszkodziła Francoisowi Fillonowi i osłabiła jego szanse na prezydenturę.
Obecnie za faworyta uchodzi centrysta Emmanuel Macron, który według sondaży ma w drugiej turze pokonać liderkę skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen. Sondaże wskazują, że Fillon nie wejdzie do drugiej tury, a w pierwszej zajmie trzecie miejsce z poparciem 21 proc.
Wybory prezydenckie we Francji odbędą się w kwietniu i maju.
REKLAMA
x-news.pl, RUPTLY
kk
REKLAMA