"ND": Prokuratura zajmie się Wasilewską-Trenkner
"Nasz Dziennik" ustalił, że prokuratura wniesie apelację w sprawie byłej wiceminister finansów Haliny Wasilewskiej-Trenkner.
2009-11-12, 05:58
"Nasz Dziennik" ustalił, że prokuratura wniesie apelację w sprawie byłej wiceminister finansów Haliny Wasilewskiej-Trenkner. Była ona jedną z oskarżonych w słynnej aferze związanej z niedokończoną budową Laboratorium Frakcjonowania Osocza w Mielcu.
Halinę Wasilewską-Trenkner uniewinnił Sąd Okręgowy w Warszawie, ale z jego orzeczeniem nie zgadza się prowadząca sprawę Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu, która zapowiada apelację. Z wyroku sądu wynika, że nie ma winnego, a więc odpowiedzialność materialną poniesie Skarb Państwa, czyli całe społeczeństwo - mówią prokuratorzy.
W ich ocenia - pisze "Nasz Dziennik" - Halina Wasilewska-Trenkner, wiceminister finansów w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza, a obecnie członek Rady Polityki Pieniężnej, nie dopełniła swoich obowiązków, w czerwcu 1997 roku parafując projekt umowy, która doprowadziła do udzielenia spółce LFO gwarancji kredytowej ministra finansów.
LFO miało być jedną z nielicznych w Europie fabryk produkujących leki z osocza ludzkiej krwi. Spółka zaciągnęła na budowę 32 mln dolarów kredytu, z czego 21 mln dolarów poręczył rząd Cimoszewicza w 1999 roku. Zamiast szumnie zapowiadanej inwestycji w Mielcu wybudowano jedynie dwie hale, produkcja nigdy nie ruszyła, kredyt nie został spłacony, a windykacją części należności w kwocie 61 milionów złotych względem poszkodowanych banków obciążono Skarb Państwa - przypomina "Nasz Dziennik".
REKLAMA
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)
REKLAMA