Premier do opozycji: potępiliśmy hasła rasistowskie, nie eskalujcie tego dalej
Potępiliśmy hasła rasistowskie, nacjonalistyczne, które pojawiły się na Marszu Niepodległości, odcięliśmy się od tych incydentalnych przypadków; proszę was - nie eskalujcie tego dalej, bo psujecie dobre imię Polski – apelował we wtorek w Sejmie do opozycji premier Mateusz Morawiecki.
2017-12-12, 21:31
Do sprawy wydarzeń 11 listopada w Warszawie nawiązywał podczas wtorkowej debaty w Sejmie nad expose Morawieckiego, szef klubu PO Sławomir Neumann.
"Absolutnie potępił te hasła rząd Prawa i Sprawiedliwości"
Morawiecki, odpowiadając na te zarzuty, mówił, że zarówno on sam, jak i rząd Beaty Szydło potępiał hasła rasistowskie, nacjonalistyczne i "wszelkie takie, które są niegodne Polski", które pojawiły się na Marszu Niepodległości 11 listopada. - Absolutnie potępił to rząd Prawa i Sprawiedliwości - dodał szef rządu.
Podkreślił, że na 60, czy 70 tysięcy uczestników Marszu Niepodległości, "kilka osób niestety rozwinęło takie transparenty z wielką szkodą dla imienia Polski". - Ale proszę was o to - nie eskalujcie już tego dalej, ponieważ psujecie dobre imię Polski, niszczycie dobre imię Polski - apelował premier. - My się odcięliśmy od tych incydentalnych przypadków - powtórzył.
Dodał, że wydarzenia 11 listopada są problemem dla Polski. - Jak w Niemczech jest 211 podpaleń domów dla uchodźców w 2016 roku, to jakoś nikt nie mówi o Niemczech, że są nazistami, faszystami itd., a nam się to zarzuca? Przecież to jest wielka krzywda, którą robicie narodowi polskiemu i państwu polskiemu. Nie róbcie tego więcej - zwrócił się do opozycji Morawiecki.
Ocenił, że transparenty na Marszu Niepodległości były "absolutnie niedopuszczalne". - Ale zachowujmy się tak, jak Francuzi i Niemcy - wszyscy trzymamy stronę swojego państwa. Nie stosujmy polityki "im gorzej, tym lepiej" - prosił premier.
Skandaliczne hasła małych grup na marszu
11 listopada pod hasłem "My chcemy Boga" ulicami Warszawy w Marszu Niepodległości przeszło - jak szacuje policja - ok. 60 tys. osób. Niektórzy uczestnicy demonstracji, oprócz polskich flag, nieśli także transparenty, na których widniały np. hasła: "Wszyscy różni, wszyscy biali" czy "Europa tylko dla białych". Pojawiły się także doniesienia o wykrzykiwaniu haseł takich jak "Sieg Heil", "Biała siła", "Żydzi won z Polski" i "Usunąć żydostwo z władzy".
Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński informował niedawno w Sejmie, że podczas stołecznej demonstracji pojawiło się pięć transparentów, które mogły naruszać prawo.
Przypomniał, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście wszczęła śledztwo w sprawie publicznego propagowania faszyzmu lub nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym czy rasowym podczas Marszu Niepodległości, za co grozi kara do 2 lat więzienia. Śledczy powierzyli prowadzenie śledztwa policji.
REKLAMA
dcz
REKLAMA