Polak wspomina Stephena Hawkinga: na każde trzy zdania, które napisał lub powiedział, jedno było dowcipem
Brytyjski naukowiec Stephen Hawking zmarł w wieku 76 lat. Był astrofizykiem, kosmologiem i fizykiem teoretykiem. Jeden z polskich naukowców, profesor Maciej Dunajski przez wiele lat był jednym z najbliższych współpracowników światowej sławy naukowca. Od 15 lat prowadzili badania w tej samej grupie na Uniwersytecie Cambridge.
2018-03-14, 15:42
Posłuchaj
Jak przyznał w rozmowie z IAR Maciej Dunajski, ze Stephenem Hawkingiem widzieli się przy okazji wspólnej pracy, na seminariach. Choć komunikacja była utrudniona, Dunajskiemu udawało się porozumiewać z brytyjskim naukowcem, głównie za pomocą komputera.
Polak przypomniał najważniejsze odkrycia brytyjskiego naukowca. Hawking w latach sześćdziesiątych opracował wspólnie z Rogerem Penrose'em twierdzenia odnoszące się do istnienia osobliwości w ramach ogólnej teorii względności. Ale zdaniem profesora Dunajskiego późniejsze odkrycie było prawdziwą rewolucją naukową.
Powiązany Artykuł
Nie żyje profesor Stephen Hawking. Światowej sławy brytyjski astrofizyk miał 76 lat
- W latach siedemdziesiątych, sam i jako pierwszy, pokazał na gruncie kwantowej grawitacji, że "czarne dziury" nie są tak naprawdę czarne, tylko promieniują - powiedział Dunajski. Wyjaśnił, że promieniowanie na cześć odkrywcy nazwano "promieniowaniem Hawkinga". Jego obecność oznacza, że w przyszłości czarne dziury wyparują.
Hawking wraz ze swoją grupą badawczą w Cambridge dalej szukał odpowiedzi na pytanie co dzieje się z informacją, która wpada do tak zwanej "czarnej dziury". Z tym pytaniem zostawił swoich współpracowników. Prof. Dunajski ocenił, że brytyjski naukowiec ma też szczególne zasługi w popularyzacji nauki. Wyjaśnił, że ludzie, którzy wcześniej nie interesowali się na co dzień nauką, dzięki Hawkingowi zaczęli rozmawiać o czarnych dziurach, supersymetrii i wyższych wymiarach. Dodał, że dzięki popularności brytyjskiego naukowca w mediach, świadomość nauki była większa.
Dunajski przyznał, że Hawkinga wspomina jako człowieka z jednej strony bardzo cierpiącego fizycznie, którego kontakt ze światem zewnętrznym był dość ograniczony, z drugiej strony jako człowieka o niezwykle lotnym umyśle i niespotykanym poczuciu humoru. - Na każde trzy zdania, które napisał lub powiedział, jedno było dowcipem - zaznaczył.
mg
REKLAMA