Jakie powinny być zarobki w banku centralnym?
Europejski Bank Centralny kwestionuje regulacje o wynagrodzeniach w bankach centralnych, które znalazły się przegłosowanej przez polski Sejm ustawie o wynagrodzeniach w NBP.
2019-01-31, 17:20
Posłuchaj
Uważa je za naruszające niezależność finansową banku centralnego i wywierające bezpośredni wpływ na jego funkcjonowanie.
Tego typu ruchy, ingerujące w niezależność banku centralnego wzbudzają obawy, że mogą pojawić się następne i że politycy będą mieli nadmierny wpływ na funkcjonowanie tej instytucji. Dlatego zastrzeżenia Europejskiego Banku Centralnego są zasadne - uważają eksperci.
Ustawa o zarobkach w NBP określa ich wysokość i jawność
W przegłosowanej w Polsce ustawie zapisano, że zarobki prezesów zarządu oraz dyrektorów Narodowego Banku BP mają być ujawnione.
Ponadto, maksymalne wynagrodzenie dla poszczególnych pracowników, poza wiceprezesami oraz członkami zarządu NBP, nie będzie mogło wynosić więcej niż 60 procent wynagrodzenia prezesa banku centralnego.
Ustawa gwarantuje jawność, ale czy przejrzystość?
− Zapisy ustawy gwarantują jawność, ale nie ma przejrzystości. Wejście w życie tych przepisów może doprowadzić do odpływu z Narodowego Banku Centralnego fachowców wysokiej klasy, a sama ustawa - stać się narzędziem represji wobec tej instytucji - zauważa dr Artur Bartoszewicz ze Szkoły Głównej Handlowej.
Ograniczenie zarobków odstraszy fachowców?
Przypomina o sytuacji z przeszłości, gdy koalicja rządząca, która nie była przychylna bankowi centralnemu, spowodowała obniżenie wynagrodzeń w Radzie Polityki Pieniężnej, co spowodowało zmniejszenie chęci wysokiej klasy specjalistów do uczestniczenia w pracach takiego organu.
REKLAMA
Bank centralny powinien być niezależny w obronie swoich racji
I dodaje, że co do zasady, bank centralny powinien być niezależny, powinien prowadzić politykę w interesie rządu, ale do momentu, gdy nie stoi to w sprzeczności z podstawowym celem jego działania jakim jest ochrona pieniądza oraz cel inflacyjny.
− Jeżeli dochodzi do sprzeczności interesów Narodowego banku centralnego i rządu, to NBP powinien pozostać przy swoich racjach – mówi gość radiowej Jedynki.
Ustawa ogranicza zarobki w NBP, a co z innymi instytucjami państwowymi?
− Proponowane przez Sejm ograniczenie zarobków dyrektorskich do 60 procent wynagrodzenia prezesa nie jest przestrzegane w administracji państwowej - mówi profesor Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club, były doradca prezesa NBP i były wiceminister finansów.
Jak podaje przykład, w ministerstwie finansów płaca dyrektora może być wyższa od płacy ministra.
− Wiec wprowadzenie tej reguły byłoby czymś wyjątkowym, ograniczającym istotnie system płac w jednej instytucji w porównaniu z innymi – mówi gość radiowej Jedynki.
REKLAMA
A może zarząd NBP powinien mieć możliwość wprowadzania wyższych płac?
Jak dodaje, to co można wprowadzić i co sugeruje Europejski Bank Centralny, to żeby zarząd NBP miał możliwość wprowadzenia wyższych płac niż te, z tym, żeby informował np. Marszałka Sejmu o odstępstwie od reguły 60 procent i żeby prezes uzasadniał dlaczego takie odstępstwo jest wprowadzane.
− A Marszałka Sejmu dlatego, że z formalnego punktu widzenia Parlament jest pracodawcą Narodowego Banku Polskiego - wyjaśnia prof. Gomułka. I taka reguła nie powinna być obowiązkiem, lecz prawem jego Prezesa.
Co z wynagrodzeniami członków rady Polityki Pieniężnej?
− Wynagrodzenie na przykład członków Rady Polityki Pieniężnej już dziś jest dyskusyjne - podkreśla dr Bartoszewicz.
Jak wyjaśnia, na pewno podniesienie tych wynagrodzeń podniosłoby jakość kadr w tym gremium.
− Oczywiście nie kwestionuję, przynajmniej części, jej członków, ale wynagrodzenie izolujące od rynku komercyjnego, powinno być naprawdę wysokie – mówi gość radiowej jedynki.
− Te wynagrodzenia powinny izolować od chęci migracji do rynku komercyjnego – podkreśla dr Bartoszewicz.
Ale też ograniczać ryzyko związane z wchodzeniem w niepożądane relacje czy zmniejszać podatność na pokusy korupcyjne.
Aleksandra Michałek – Tycner, jk
REKLAMA