Gdańskie obchody rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku. Komentarze publicystów
- Gdańskie obchody rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r. były politycznym festiwalem Platformy Obywatelskiej, skupionym wokół bieżącej walki politycznej - powiedział w Polskim Radiu 24 Andrzej Potocki z tygodnika "Sieci". Do tematu odnieśli się również publicyści: Mirosław Skowron (SE), Jakub Maciejewski (GPC) i Adam Buła (Polska Times).
2019-06-08, 15:00
Posłuchaj
Debata "30 lat polskiej demokracji. Forum Obywatelskie" była częścią obchodów, które Europejskie Centrum Solidarności zorganizowało w związku z 30-leciem wyborów w czerwcu 1989 r. Na spotkaniu obecni byli b. prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski. Na wydarzenie przybyło również wielu dawnych działaczy Solidarności, przedstawicieli świata polityki, kultury i nauki oraz gości z zagranicy.
Powiązany Artykuł
Józef Orzeł: 4 czerwca 1989 roku zaczął się nowy ustrój - kapitalizm uwłaszczeniowo-nomenklaturowy
- 4 czerwca jest to dzień, który kojarzy się prawie z upadkiem komunizmu i nie rozumiem kompletnie co na tych obchodach robił chociażby Aleksander Kwaśniewski - powiedział Andrzej Potocki. Publicysta ocenił, że Europejskie Centrum Solidarności po raz kolejny posłużyło za miejsce zgromadzenia osób związanych z parlamentarną opozycją. - Tymczasem miało być to miejsce wspomnienia "Solidarności", a nie osób związanych z konkretną opcją polityczną - dodał.
Adam Buła stwierdził zaś, że nie można przekraczać granicy historycznego negowania 30-lecia częściowo wolnych wyborów. - To jest sukces polskiej transformacji, ale nikt nie twierdzi, że jest on stuprocentowy. Aleksander Kwaśniewski przez dwie kadencje był prezydentem i jeżeli szanujemy opinię publiczną, to bierzmy też pod uwagę takie fakty - powiedział.
- ECS powinno zmienić nazwę na Europejskie Centrum Okrągłego Stołu i to byłoby adekwatne do sytuacji. Wtedy na obchody można by było zapraszać Kwaśniewskiego, Jaruzelskiego i bezpiekę, która podsłuchiwała członków opozycji. Jeżeli ma być to jednak centrum "Solidarności", to powinniśmy przede wszystkim czcić tam niepodległościowy zryw antykomunistyczny - podkreślił Jakub Maciejewski. Gość PR24 ocenił również, że obecność funkcjonariuszy aparatu komunistycznego na święcie "Solidarności" jest absolutną groteską.
REKLAMA
Mirosław Skowron zauważył zaś, że święto "Solidarności" jest w sierpniu. - 4 czerwca jest świętem finalizacji porozumień Okrągłego Stołu. Wtedy część "Solidarności" nie zgadzała się jednak na rozmowy z komunistami i je zbojkotowała - przypomniał publicysta. Dodał on również, że dlatego obecność strony komunistycznej na obchodach częściowo wolnych wyborów jest zrozumiała.
Powiązany Artykuł
Prof. Jan Żaryn: polski naród odrzucił komunizm
4 czerwca 1989 r. przeprowadzono pierwszą turę częściowo wolnych wyborów do Sejmu i całkowicie wolnych do Senatu. Wybory odbyły się na zasadach ustalonych podczas obrad Okrągłego Stołu i zakończyły się zwycięstwem "Solidarności". Głosowanie z 4 czerwca było jednym z czynników, które doprowadziły do upadku komunizmu i trwałych demokratycznych w Polsce i całej Europie Środkowo-Wschodniej.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
Audycję prowadził Tadeusz Płużański.
REKLAMA
Polskie Radio 24/jp
------------------------------------
Data emisji: 08.06.2019
Godzina emisji: 14.06
REKLAMA
REKLAMA