"Jest mi niezwykle przykro. Szpital nie przyjmuje"
Szpital Powiatowy w Mielcu (Podkarpackie) od 15 lipca do odwołania wstrzymuje planowe przyjęcia pacjentów na ośmiu oddziałach. Dyrekcja decyzję tę tłumaczy zbyt niskim kontraktem z NFZ na ten rok oraz faktem, że Fundusz nie zapłacił palcówce 12 mln zł za tzw. nadwykonania.
2010-07-09, 13:10
Rzeczniczka szpitala Aneta Dyka-Urbańska poinformowała, że NFZ od drugiego półrocza 2008 r. do końca czerwca 2010 r. zalega szpitalowi łącznie 12 mln zł za tzw. nadwykonania.
Wstrzymane przyjęcia
Przyjęcia zostają wstrzymane na oddziałach: zakaźnym, neurologicznym, neurochirurgicznym, ortopedycznym, chirurgicznym, wewnętrznym, urologicznym i płucnym.
- Ordynatorzy otrzymali już informację o tym, że ograniczenia obowiązują od 15 lipca. Na oddziale ortopedycznym nie obejmą jedynie części kontraktu dotyczącej implantacji dużych stawów, które będą wykonywane według umowy z NFZ - poinformowała Dyka-Urbańska.
W związku ze wstrzymaniem przyjęć zostanie zmniejszona liczba łóżek na oddziałach. Największe cięcia przewidziano na oddziale zakaźnym, gdzie z 40 łóżek po 15 lipca zostanie zaledwie 10.
REKLAMA
Rzeczniczka szpitala zapewniła, że przyjęcia w trybie ostrym, czyli w przypadkach zagrożenia życia, będą się nadal odbywać.
"Jest mi przykro"
- Jest mi niezwykle przykro i mogę w tej sytuacji jedynie przeprosić pacjentów, ale ta sytuacja w żaden sposób nie jest zawiniona przez dyrekcję szpitala. Pokazuje, że system działa źle. To godzi głęboko w interesy chorych, którzy nie mogą się leczyć w wybranej placówce - powiedział dyrektor placówki Leszek Kołacz. Zaznaczył, że w związku ze wstrzymaniem planowych przyjęć, wydłużą się kolejki do lekarzy.
Kołacz przypomniał też, że szpital, według rankingu "Rzeczpospolitej", jest najlepszy w województwie.
- Kłopoty z dostępem do świadczeń to przecież nie jest wynik błędów w zarządzaniu. Przeciwnie, mamy wspaniały, dobrze wyposażony szpital, w którym pracuje doskonała kadra - stwierdził dyrektor.
sm
REKLAMA
REKLAMA