Poszukiwania 3,5 letniego Kacpra. Policja nie wyklucza żadnego scenariusza
Do sobotniego poranka policyjni płetwonurkowie przerwali poszukiwania 3,5-letniego chłopca, który w poniedziałek wieczorem zaginął w Nowogrodźcu. W sobotę nadal będzie sprawdzane koryto rzeki Kwisa na odcinku od Parzyc do Osiecznicy.
2020-05-01, 21:00
Posłuchaj
Oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu asp. sztab. Anna Kublik-Rościszewska powiedziała w piątek wieczorem PAP, że policyjni płetwonurkowie przerwali poszukiwania w rzece Kwisa.
- Dziś płetwonurkowie przeszukali długi fragment rzeki na odcinku od miejscowości Parzyce do Osiecznicy; w sobotę poszukiwania na rzece będą kontynuowane do elektrowni wodnej w Osiecznicy - powiedziała policjantka.
Dodała, że równolegle będzie przeszukiwany teren wzdłuż rzeki na odcinku Parzyce-Osiecznica. Tu wykorzystany zostanie m.in. policyjny dron.
Powiązany Artykuł
Trzecia doba poszukiwań 3,5-letniego Kacpra. Chłopiec mógł wpaść do rzeki
Zgłoszenie o zaginięciu
Poszukiwania 3,5-latka rozpoczęły się w poniedziałek wieczorem, po tym, gdy około godz. 19 wpłynęło zgłoszenie o jego zaginięciu. Przed zaginięciem chłopiec przebywał razem ze swoim ojcem na terenie ogrodów działkowych w Nowogrodźcu, które znajdują się niedaleko rzeki.
>>>[CZYTAJ TAKŻE] 15-latek wiózł samochodem 12-latkę. Akcja policji na A4
REKLAMA
- Ojciec w trakcie przesłuchania wyjaśniał, że stracił dziecko z oczu. Gdy nie mógł go odnaleźć, zawiadomił policję. Był pod wpływem alkoholu, badanie potwierdziło zawartość 0,7 promila. Mężczyzna został zatrzymany, ponieważ był poszukiwany do odbycia kary za przestępstwa przeciwko mieniu – mówiła we wtorek oficer prasowa bolesławieckiej policji.
Poszukiwania prowadzone od poniedziałku
Dotychczas służby przeszukały kilkaset hektarów terenu, w tym m.in. ogródki działkowe i tereny kolejowe. W akcji poszukiwawczej uczestniczyli policjanci, strażacy, nurkowie, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Wykorzystywany był dron, policyjny helikopter, kamery termowizyjne oraz łodzie. Policjanci sprawdzali też teren z psami tropiącymi.
Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu. W środę ojciec chłopca usłyszał zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.
- Najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń zakłada, że chłopiec, który przebywał razem z ojcem i jego znajomym na terenie ogródka działkowego w wyniku nieuwagi ojca oddalił się i doszło do wypadku, wskutek którego chłopiec wpadł do rzeki - powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski. Zaznaczył przy tym, że postępowanie jest we wstępnej fazie i prokuratura nie wyklucza też innych wersji wydarzeń.
Prok. Czułowski dodał, że w sprawie przesłuchano m.in. matkę 3,5-latka i mężczyznę, z którym ojciec dziecka przebywał na terenie ogródków działkowych. Sukcesywnie przesłuchiwani są też inni świadkowie
***
Zaginiony Kacper był ubrany w czarne spodnie bojówki, koszulkę w biało-czerwone paski z rysunkiem Myszki Miki i szare buty sportowe. Osoby znające miejsce pobytu dziecka lub posiadające informacje, które mogą pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Bolesławcu pod numer telefonu 756 496 200 lub 201.
REKLAMA
paw/fc
REKLAMA