Sejmowa debata o komisji ds. Pegasusa. Minister Warchoł obala zarzuty opozycji

2023-11-29, 10:11

Sejmowa debata o komisji ds. Pegasusa. Minister Warchoł obala zarzuty opozycji
Marcin Warchoł podkreślił, że narracja polityków sejmowej większości o powszechnej inwigilacji za rządów PiS jest fałszywa. Foto: PAP/Marcin Obara

To sądy, a nie politycy, decydują o zastosowaniu kontroli operacyjnej - podkreślali przedstawiciele rządu w trakcie sejmowej debaty nad utworzeniem komisji śledczej do spraw Pegasusa. Miałaby ona zbadać wykorzystywanie tego oprogramowania szpiegującego w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości, a więc w latach 2015-2023.

Politycy sejmowej większości zarzucali rządzącym wykorzystywanie Pegasusa do inwigilacji przeciwników politycznych. W tym kontekście przywoływano sprawę byłego senatora, a dziś posła Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy.

Zgodę wydał sąd

- W tej sprawie zgodę na kontrolę operacyjną wydał Sąd Okręgowy w Warszawie, a orzekała sędzia, będąca członkiem Stowarzyszenia Iustitia, zaangażowanego w walkę o rzekomą praworządność. Pani sędzia miała świadomość, że sprawa dotyczy pana posła. Miała świadomość tego, że wniosek może się przyczynić do wyjaśnienia prawdy i nie jest motywowany politycznie, ale służy ustaleniu prawdy - mówił minister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Jak dodał, w sprawie związanej z inowrocławskim ratuszem i zespołem "powołanym do dyskredytowania przeciwników politycznych" już postawiono szereg zarzutów.

Statystyka przeczy zarzutom

Minister Marcin Warchoł ocenił, że narracja polityków sejmowej większości o powszechnej inwigilacji za rządów PiS jest fałszywa.

- W 2022 roku osób, co do których na wniosek służb sądy zarządziły kontrolę operacyjną, było 6214. A w 2010 - 6453 - przekazał.

Kontrola operacyjna

Politycy Koalicji Obywatelskiej, wnioskujący o powołanie komisji śledczej, argumentują, że zgoda sadu na kontrolę operacyjną nie oznacza zgody na użycie Pegasusa. Poseł Krzysztof Brejza stwierdził, że w jego sprawie wnioski opierały się na pomówieniach.

- W sprawie Pegasusa wystarczy sprawdzić jedną rzecz. Co poświadczyliście we wnioskach do sądu, co wpisaliście, jakie pomówienie? Ujawnijcie te wnioski, dzisiaj. Niech pan pojedzie do prokuratury i niech pan pokaże Wysokiemu Sejmowi, co wpisaliście i czy to, o co mnie pomawialiście, się potwierdziło - zwracał się do ministra sprawiedliwości Krzysztof Brejza.

Praca komisji

W myśl projektu komisja śledcza miałaby badać "legalność, prawidłowość, prawidłowość oraz celowość" wykorzystania oprogramowania Pegasus w okresie od listopada 2015 do listopada tego roku.

Według wnioskodawców, systemu - oprócz służb - używali też członkowie Rady Ministrów.

Najczęściej czytane:

IAR/fc

Polecane

Wróć do strony głównej

Najnowsze: