Mieszkania jak kredyty frankowe? Deweloper źle wyliczył metraż, przegrał w sądzie i zapłacił

2024-05-18, 09:01

Mieszkania jak kredyty frankowe? Deweloper źle wyliczył metraż, przegrał w sądzie i zapłacił
Niewykluczone, że sprawa pozwu wytoczonego warszawskiemu deweloperowi uruchomi lawinę. Poszło o metraż pod ściankami działowymi . Foto: Andrew Angelov/ Shutterstock

Deweloper przegrał w sądzie sprawę o niewłaściwe wycenienie sprzedawanego mieszkania i musiał zwrócić klientom blisko 40 tysięcy złotych. Wyrok w tej sprawie zapadł w kwietniu. To może być przełomowe orzeczenie, porównywane z wyrokami w sprawie tak zwanych frankowiczów - ocenia Money.pl.

Powodem sporu Elżbiety i Macieja Radowickich ze spółką Sprawa było 2,64 metra kwadratowego – tyle bowiem zajmowały… ścianki działowe w kupionym z rynku pierwotnego lokalu. Małżeństwo domagało się zwrotu 21,8 tys. złotych – tyle kosztowała kupiona, choć niewykorzystana powierzchnia.

"Sąd apelacyjny zasądził od dewelopera na rzecz powodów całość roszczenia plus odsetki ustawowe za zwłokę, liczone od marca 2021 r. Razem z kosztami procesowymi deweloper musiał zwrócić Radowickim 39,7 tys. zł. Ponieważ zwlekał z zapłatą, zobowiązanie ściągnął z niego komornik" - pisze Money.pl.

Kluczowa interpretacja normy

Sprawa rozbija się o interpretację normy ISO dotyczącej standardów i metod pomiaru pomieszczeń. W przypadku mieszkania Radowickich deweloper uznał ścianki działowe oddzielające od siebie poszczególne pomieszczenia za coś, co łatwo zdemontować i ponownie zamontować, a więc – powierzchnię pod nimi zaliczył do użytkowej.

Z taką interpretacją nie zgodził się właściciel mieszkania. Uznał, że jeśli ścianka działowa wymaga do demontażu prac wyburzeniowych, to nie jest wielokrotnego użytku i nie może być ponownie zainstalowana.

Radowiccy wygrali w II instancji. Sąd apelacyjny podzielił ich argumentację, wskazując m.in. na – jak pisze Money.pl – "niejednoznaczne sformułowania w umowie deweloperskiej".

Czytaj także: 

Błędy wypunktował w sądzie także Miejski Rzecznik Konsumentów (MRK) miasta stołecznego Warszawy.

Umowy deweloperskie jak kredyty frankowe? Mowa o miliardach złotych

Na pisemne uzasadnienie wyroku czeka deweloper. W rozmowie z "Gazeta Wyborczą" przedstawiciel spółki stwierdził jednak, że przegrana to jednostkowy przypadek, a podobne sprawy kończyły się już w przeszłości wyrokami korzystnymi dla dewelopera.


(PAP) (PAP)

Niewykluczone jednak, że wyrok w sprawie Radowiccy vs Spravia uruchomi lawinę. Money.pl zaznacza, że także w przypadku frankowiczów, na początku, gdy pozwów było mało, sądy nie wydawały wyroków korzystnych dla klientów. Dopiero od sprawy państwa Dziubaków zaczęło zmieniać się orzecznictwo.

Chodzi o umowę o kredyt hipoteczny indeksowany do franka szwajcarskiego, unieważnioną przez sąd w styczniu 2020 roku. Sąd uznał, że bank nie poinformował kredytobiorców o ryzyku, czym rażąco naruszył interesy swych klientów. 

Czytaj także: 

Gra o metraż pod ściankami działowymi może toczyć się o duże pieniądze. Według Radowickiego problem źle obliczonych powierzchni mieszkania może dotyczyć nawet 700 tys. Lokali wybudowanych w latach 2013-2023. "Przy założeniu, że każdy kupujący przepłacił 20 tys. zł - a taka jest zdaniem Radowickiego średnia dla całej Polski - skala problemu sięgałaby 14 mld zł." – pisze Money.pl.

(PAP) (PAP)

polskieradio24.pl, money.pl, PAP/ mbl

Polecane

Wróć do strony głównej