Thurnbichler nie wytrzymał. Odpowiedział Kubackiemu: zabawne, że bawi się w adwokata

Thomas Thurnbichler przez dłuższy czas unikał komentowania kontrowersji związanych ze swoim zwolnieniem z funkcji trenera reprezentacji Polski i komentarzami skoczków, które po nim nastąpiły. Austriak zdecydował się jednak odpowiedzieć Dawidowi Kubackiemu na łamach austriackich mediów.

2025-04-03, 11:48

Thurnbichler nie wytrzymał. Odpowiedział Kubackiemu: zabawne, że bawi się w adwokata
Thomas Thurnbichler i Dawid Kubacki znajdują się na wojennej ścieżce. Foto: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Trzeba przyznać, że Thurnbichler wytrzymał długo. Jego podziękowania za pracę i pożegnanie mogło uchodzić za wzór profesjonalizmu - Austriak nie dał z siebie wyciągnąć zbyt wiele w rozmowach z mediami, nie podsycał spekulacji i nie zdecydował się na sięgania po środki, z których skorzystali jego byli podopieczni. 

- Praca z tą grupą była wielką przyjemnością i życzę im powodzenia w kolejnym sezonie. Polskie skoki muszą być silne, by budować przyszłość tej dyscypliny - mówił. Ostatecznie jednak musiał odpowiedzieć na zarzuty, które wylał z siebie m.in. Dawid Kubacki.

Ostre słowa skoczka

Decyzja o rozstaniu z Thurnbichlerem zapadła w ubiegły piątek. Powodem miały być rozczarowujące wyniki polskich skoczków w obecnym sezonie, jednak okazało się, że kadrę toczył też konflikt pomiędzy częścią zawodników i trenerem.

Dawid Kubacki skrytykował byłego selekcjonera, zarzucając mu chaos w pracy trenerskiej, pojawiały się także wątki słabej atmosfery, a także niesprawiedliwe traktowanie Kamila Stocha. 

REKLAMA

Nasz były już trener nie potrafił się ustatkować, że jak coś robimy tak, to robimy to właśnie tak. Było tak, że wieczorem po analizie ustalamy jedną wersję, a na drugi dzień mieszamy w tym wszystkim i zmieniamy. Tak się nie dało. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale to, co robił, żeby zrobić pod górkę Kamilowi, to zakrawa o zbrodnię - mówił kilka dni temu skoczek.

Thurnbichler odpowiedział na krytykę ogólnie, mówiąc, że miał problem z bardziej doświadczonymi skoczkami, którzy nie chcieli z nim pracować. Ważne jednak, że o Austriaku ani razu negatywnie nie wypowiedział się Kamil Stoch. Nawet jeśli między zawodnikiem i szkoleniowcem były napięcia, mistrz wykazał się dobrym wyczuciem chwili i nie chciał brać udział w tym, co wywołali Zniszczoł i Kubacki.

Ostra riposta w austriackich mediach

Ostatecznie Austriak zdecydował się odnieść do sprawy w rozmowie z "Tiroler Tageszeitung”.

REKLAMA

- To zabawne, że Dawid Kubacki bawi się teraz w adwokata Kamila Stocha. Kamil doskonale wiedział, dlaczego nie pojechał na mistrzostwa świata. Nie osiągał wyników, a jego ambicją nie było piąte czy szóste miejsce, tylko walka o najwyższe cele. Dlatego on sam nigdy tego nie skomentował - powiedział Thurnbichler.

Czy te słowa zamkną temat? Niewiele na to wskazuje, ponieważ atmosfera wokół kadry cały czas jest gorąca, a kolejne komentarze mocno uderzają w skoczków. Czy pojawią się jeszcze nowe fakty, a obie strony tego konfliktu zdecydują się dalej grzebać we wciąż świeżych ranach?

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej