Wynagrodzenia będą jawne? Komisja zgłosiła poprawki
Sejmowa komisja nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach opowiedziała się za poprawkami do projektu ustawy o jawności wynagrodzeń. Ograniczają one niejako obowiązek pracodawcy do ujawnienia stawek w ogłoszeniu o pracę.
2025-04-03, 18:41
Miało być jawnie od początku. Poprawki ograniczają założenia
Początkowy projekt zakładał, że wynagrodzenie oferowane na danym stanowisku będzie jawne już na etapie publikacji ogłoszenia, umożliwiając każdemu zapoznanie się z proponowaną stawką. Wprowadzone poprawki ograniczają jednak ten obowiązek, zobowiązując pracodawcę do ujawnienia wynagrodzenia jedynie osobom aplikującym na dane stanowisko.
Projekt zakładał także, że zawarcie przez pracodawcę umowy poniżej stawki podanej w ogłoszeniu będzie zagrożone karą finansową w wysokości 1-30 tys. zł. Ponadto, zgodnie z założeniami, każdy pracownik mógłby wystąpić o informację dotyczącą średnich wynagrodzeń w podziale na płeć dla pracowników wykonujących taką samą pracę lub o takiej samej wartości. W czwartek komisja opowiedziała się za poprawkami ograniczającymi pierwotne założenia. Informację o proponowanym wynagrodzeniu otrzyma jedynie osoba ubiegająca się o dane stanowisko. Kilka kwestii pozostaje jednak niedoprecyzowanych.
Pracodawcy sami wybiorą moment ujawnienia wynagrodzenia?
Zgodnie z projektem po poprawkach informacje te pracodawca przekazuje w postaci papierowej, lub elektronicznej osobie ubiegającej się o zatrudnienie: "w ogłoszeniu o naborze na wolne stanowisko, lub przed rozmową kwalifikacyjną, lub w innym przypadku przed nawiązaniem stosunku pracy". Witold Zembaczyński (KO) jako przedstawiciel wnioskodawców stwierdził, że z przyjętych poprawek należy usunąć spójnik "lub". Jego zdaniem daje on pracodawcom furtkę do samodzielnego wyboru etapu, na którym ujawni wynagrodzenie. Dodał również, że tak sformułowany przepis da pracodawcom możliwość dążenia do tego, aby wynagrodzenie nie było od początku jawne w ogłoszeniu o pracę.
Poprawka posła KO ma zostać przedstawiona przez jego partyjnego kolegę, Macieja Tomczykiewicza, podczas drugiego czytania. Dyrektor departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan, Robert Lisicki, kierunek zmian obrany przez komisję ocenił pozytywnie. Zaznaczył, że pozbawienie pracodawców możliwości wyboru etapu, na którym ujawnią stawkę, wykraczałoby poza unijną dyrektywę ws. przejrzystości wynagrodzeń. - Dyrektywa stanowi, że to wynagrodzenie ma być podawane np. w opublikowanym ogłoszeniu o wakacie, przed rozmową kwalifikacyjną lub w inny sposób - stwierdził. Jego zdaniem pracodawcy i tak zaczną się przekonywać do publikowania wynagrodzenia w ogłoszeniach.
REKLAMA
Dwuznaczna poprawka
Po poprawkach, jak się zdaje, przepis stał się niejasny co do terminu, w którym kandydat na dane stanowisko faktycznie pozna przewidywane wynagrodzenie. Wiceszef MRPiPS Sebastian Gajewski stwierdził, że poprawki dają pole do dwóch interpretacji. Pierwsza zakłada, że to pracodawca wybiera moment ujawnienia stawki. Zgodnie z drugą, powinien zamieścić informację razem z ogłoszeniem o pracę.
Obie interpretacje mieszczą się w założeniach unijnej dyrektywy. Jak zaznaczył Gajewski, propozycja poprawki posłów KO, która zostanie przedstawiona przy drugim czytaniu, powinna być rozumiana jako precyzująca. - W sposób jednoznaczny wskazuje na intencje projektodawcy i w tym sensie sprzyja prawidłowemu, bezproblemowemu procesowi stosowania prawa, w tym przede wszystkim wykładni tego przepisu - ocenił.
Ustawa miałaby wejść w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia. Celem unijnej dyrektywy z 2023 r. jest zwalczanie dyskryminacji płacowej i likwidacja luki w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn. Zakłada ona m.in., że firmy w UE będą zobowiązane udzielać informacji o wynagrodzeniach.
- Polacy chcą wziąć udział w szkoleniach wojskowych. "Pytają pracodawców"
- Szumlewicz proponuje urlop regeneracyjny. "To by się opłaciło wszystkim"
- Budzą strach wśród pracodawców. Nowy raport o pokoleniu Z
Źródło: PAP/egz
REKLAMA