Wypadek polskiego autokaru w Niemczech
Po wypadku polskiego autobusu w Niemczech, w szpitalach pozostaje 5 osób. Ich obrażenia nie są poważne- głównie potłuczenia i zadrapania.
2011-04-16, 07:18
Posłuchaj
Pozostają w kontakcie z rodzinami. Do wypadku doszło w nocy na autostradzie A4 pod Chemnitz. Autokar firmy Eurolines, którym podróżowało 25 osób, z nieznanych przyczyn zjechał na prawą stronę, osunął się do rowu i przewrócił na bok. 11 osób trafiło do szpitali w Glauchau, Zwickau i Lichtensteinie. Policja twierdzi, że nie było innych uczestników tego zdarzenia.
Krzysztof Stępień - jeden z szefów firmy Eurolines - powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że doniesienia stacji radiowych i telewizyjnych o ciężkim stanie rannych były przesadzone. Większość pasażerów opuściła autokar o własnych siłach. Kilka osób wymagało pomocy. Przedstawiciel Eurolines dodał, że pasażerami autobusu były osoby z południowej i zachodniej Polski. Według listy pasażerów jechali z Przeworska, Krosna, Jasła, Gorlic, Krakowa, Bielska-Białej, Katowic, Bytomia, Gliwic, Pyskowic i Strzelec Opolskich. Autobus jechał do Stuttgartu.
Wszystkie nazwiska na liście pasażerów mają polskie brzmienie. 14 osób jedzie dalej podstawionym zastępczym autokarem zapewnionym przez przewoźnika. Czekali jedynie na dostarczenie bagaży. Mogły też jechać drugim autokarem liniowym, który jechał równoległą trasą. Na miejscu być może jest już także autokar, który miał wróci do Polski. Dwie osoby miały być zabrane przez rodziny, dwie inne zamierzały wrócić do kraju na własny koszt.
Przed drugą w nocy autokar z nieznanych przyczyn zjechał na prawą stronę, osunął się do rowu i przewrócił na bok. Policja twierdzi, że nie było innych uczestników tego zdarzenia.
REKLAMA
rr
REKLAMA