Legia - Hibernian. Horror w Warszawie. Sześć goli i awans do LK zrodzony w bólach
Prawdziwy powrót z zaświatów zaliczyła Legia Warszawa w spotkaniu ze szkockim Hibernianem w walce o Ligę Konferencji. Stołeczny zespół miał przewagę z pierwszej odsłony tej rywalizacji, jednak zafundował swoim kibicom niesłychaną jazdę bez trzymanki. Jak przebiegał mecz Legia - Hibernian?
2025-08-28, 23:44
Legia - Hibernian. Rollercoaster w Warszawie
Teoretycznie zadanie było łatwe - Legia musiała obronić wygraną 2:1 w pierwszym wyjazdowym meczu. Stołeczny zespół bardzo dobrze zaczął spotkanie i już w 13. minucie dał sobie bardzo duży komfort.
Świetnie przy piłce utrzymał się faulowany Bartosz Kapustka, podciągnął akcję bliżej pola karnego i podał do Biczachcziana, który precyzyjnym strzałem dał Legii prowadzenie.
Zobacz gola Biczachcziana:
Ten gol nie zmienił wiele w nastawieniu drużyny, która dążyła do kolejnych trafień i nie zamierzała oddawać inicjatywy rywalom. Szkoci nie byli w stanie stworzyć większego zagrożenia pod bramką Tobiasza, Legia rozbijała większość ataków, a sama była bliska podwyższenia prowadzenia m.in. po groźnym strzale Augustyniaka.
Niestety, druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla gospodarzy. Przy trzecim rzucie z rzędu rzucie rożnym Hibernian zdobył wyrównującego gola, dając poważny sygnał ostrzegawczy. To był jednak dopiero początek bardzo trudnych chwil, które nastały przy Łazienkowskiej. W 59. minucie było już 1:2 po trafieniu Boyle'a, a dwie minuty później po fatalnej stracie Elitima kibice Legii przecierali oczy ze zdziwienia, kiedy gola zdobył Chaiwa.
Sytuacja zrobiła się koszmarna, zwłaszcza, że gospodarze nie wyglądali na zespół, który może szybko podnieść się po tych ciosach - to Szkoci wyglądali tu groźniej i stworzyli sobie kolejne szanse, które mogły zamknąć ten mecz. Na szczęście goście stopniowo cofali się przy atakach piłkarzy Iordanescu, co wykorzystał Elitim.
Rajović bohaterem dogrywki
Atmosfera bliska wrzenia? Jak najbardziej, a przed oszalałymi ze szczęścia kibicami była jeszcze dogrywka. Legia grała w zmienionym ustawieniu, z dwójką napastników, nastawiona na to, by zamknąć ten dwumecz bez konieczności rzutów karnych.
Od początku dodatkowego czasu gry gospodarze próbowali atakować i te wysiłki opłaciły się po trafieniu napastnika, który kosztował Legię 3 miliony euro. Mileta Rajović świetnie odnalazł się w polu karnym i wpakował piłkę do siatki. Piłkarze Iordanescu mieli ogromne problemy, by uspokoić ten mecz. W drugiej części dogrywki drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartkę zobaczył Ziółkowski, sprowadzając na swój zespół ogromne problemy.
Legia nie pozwoliła jednak na to, by Szkoci zabrali jej awans. Choć wszystko rozgrywało się przy ogromnych nerwach, a awans przypieczętowała przepiękna interwencja Kacpra Tobiasza, to w Warszawie miał miejsce wyjątkowy happy end, który będzie wart kilkadziesiąt milionów złotych.
Z kim zagra Legia w Lidze Konferencji?
Tegoroczna przygoda "Wojskowych" z europejskimi pucharami rozpoczęła się bardzo dobrze. Podopieczni Edwarda Iordanescu zostawili w pokonanym polu FK Aktobe i Banik Ostrawa, po czym w trzeciej rundzie eliminacji zmierzyli się z AEK Larnaka. Po pierwszym meczu na Cyprze ich sytuacja była niezwykle trudna. Legia przegrała 1:4, dlatego u siebie musiała odrabiać straty. Ta sztuka jednak jej się nie udała.
Ostatecznie piłkarze trenera Iordanescu pożegnali się z Ligą Europy, jednak zadowolić ich musi Liga Konferencji. Szkoci okazali się wyjątkowo trudną przeszkodą, jednak zadanie zostało wykonane. Losowanie fazy ligowej Ligi Konferencji odbędzie się w piątek 29 sierpnia o godz. 13:00. Każdy z uczestników pozna sześciu rywali.
- Polacy nie zobaczą za darmo Mistrzów Ligi? „Nie stoimy na”
- Wróci do kadr po 2 latach. Jan Urban musiał to zrobić
- Polska pozostała kandydaturą do organizacji Euro
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps