Lech Wałęsa: jestem spakowany. Co ze zdrowiem byłego prezydenta?
- Miałem w ostatnich miesiącach pecha - mówił w "Sygnałach Dnia" Radiowej Jedynki były prezydent Lech Wałęsa. Słynny przywódca Solidarności opowiedział nie tylko o niedawnej kontuzji barku i wykrytym raku, ale też o swoim powrocie do pracy po rekonwalescencji.
2025-08-29, 08:29
Lech Wałęsa o swoim zdrowiu: miałem pecha w ostatnich miesiącach
- Miałem w tych ostatnich dwóch miesiącach pecha. Najpierw ramię, bark cały wyrwany, dlatego noszę to (temblak - red.) i chyba pół roku będę nosił, a potem przypadkowe badanie i wykryto mi raka w pęcherzu - mówił w Programie 1 Polskiego Radia były prezydent Lech Wałęsa. Pytany, czy to "kolejna walka wygrana przez Lecha Wałęsę", przywódca Solidarności i laureat Pokojowej Nagrody Nobla stwierdził, że "to lekarze wygrywają". - Ja jestem spakowany i czekam na Wieczność - dodał.
Przyznał, że diagnozę raka postawiono przypadkiem, kiedy trafił do lekarza w związku z gorszym samopoczuciem przed wyjazdem na wczasy. Zaniepokojony wynikami badań lekarz nakazał konsultację u specjalisty, a ten z kolei rozpoznał nowotwór. - Jak się zgłosiłem, oni zobaczyli, natychmiast położyli mnie, pach-pach, wycięli, i koniec - opowiadał.
Usunięcie nowotworu i operacja barku. Wałęsa podziękował lekarzom
Operację usunięcia nowotworu były prezydent przeszedł w piątek 22 sierpnia, o czym poinformował w mediach społecznościowych. "Usunęli co niepotrzebne, co chodziło do tyłu. Dzięki świetnemu lekarzowi! Czuję się dobrze" - napisał Wałęsą, dołączając zdjęcia ze szpitalnego łóżka.
Opublikował też post, w którym wyraził wdzięczność personelowi medycznemu. "Chciałbym z całego serca podziękować całemu zespołowi, który opiekował się mną, moim zdrowiem i życiem. Serdecznie wszystkich pozdrawiam - dzięki wam powoli wracam do zdrowia po operacji i zabiegach" - zaznaczył.
W lipcu Wałęsa przeszedł operację barku w jednej z podwarszawskich klinik. Było to konieczne z powodu nasilających się dolegliwości bólowych po kontuzji, którą były prezydent doznał wiele miesięcy temu.
Wałęsa wrócił do pracy w tydzień po operacji. "Oddaję swoje siły i zdrowie"
Pytany o powody szybkiego powrotu do pracy po opuszczeniu szpitala, gość Programu 1 Polskiego Radia powiedział, że chce "udowodnić, że naszemu pokoleniu udała się wielka sprawa". - Rozbiliśmy stary porządek świata po to, by zbudować nowy. Natomiast zapominamy o tym, po co rozbijaliśmy ten układ, a ja, ponieważ stałem na czele tej walki, szkoda mi, abyśmy popsuli. Ponieważ ja to widzę, i jestem przekonany, że tak będzie, to oddaję swoje siły i zdrowie, aby ludzie mądrzy zauważyli to. A ponieważ udowodniłem w tej walce, że coś potrafię, żeby zauważyli, poprawili ewentualnie, i poszli w tę stronę, bo inaczej zginiemy - podkreślił.
- Jestem przekonany, że Bóg nie tak będzie mnie rozliczał, jak tu jestem rozliczany. Ja robiłem zawsze to, do czego byłem przekonany, uczciwie, prosto, bezpardonowo. Nawet, jeśli to źle, bo to mogło być źle, to nie moja wina - ja byłem przekonany (...) Złośliwości nie było, zdrady, kupna nie było, więc Wielka Mądrość będzie potrafiła to ocenić - zakończył Lech Wałęsa.
Czytaj także:
- Sierpień '80. Lech Wałęsa: bałem się tylko Pana Boga i trochę mojej żony
- "My naród!" Historyczne słowa Lecha Wałęsy w amerykańskim Kongresie
Źródło: Jedynka/PolskieRadio24.pl/mbl