Katastrofa F-16. Ekspert: "pancerny pendrive" kluczem do ustalenia przyczyny
Nie powinno się na razie spekulować o przyczynach katastrofy F-16 w Radomiu - podkreśla ekspert wojskowy i lotniczy Juliusz Sabak. W rozmowie z Polskim Radiem zaznaczył, że należy poczekać na wyniki prac specjalistów.
2025-08-29, 11:08
Katastrofa F-16. Samolot ma wbudowany pancerny "pendrive"
Myśliwiec F-16 rozbił się w czwartek podczas ćwiczeń przed Międzynarodowymi Pokazami Lotniczymi Air Show w Radomiu. Przyczyny tragedii badają specjalne komisje. - Najważniejsze jest, aby wydobyć z wraku czarne skrzynki, przesłuchać świadków, a także zebrać materiał dowodowy, w tym liczne nagrania wideo, które pojawiły się w mediach. Dopiero zestawienie tych różnych perspektyw pozwoli odtworzyć pełny obraz zdarzenia. Wtedy będzie można mówić o przyczynach - wyjaśnił Sabak.
Ekspert zwrócił również uwagę na nowoczesne technologie stosowane w rejestratorach lotów. - To już nie są dane nagrane na taśmę, tylko - bardzo upraszając - pendrive obudowany w tak pancerny sposób, że można go podpalić, wysadzić czy zatopić, a i tak przechowa dane. Brak ruchomych części sprawia, że bardzo trudno jest takie nagranie zniszczyć czy zakłócić - podkreślił.
W katastrofie zginął pilot, major Maciej "Slab" Krakowian - jeden z najlepszych oficerów polskich sił powietrznych. Szczątki maszyny zostały rozrzucone na obszarze kilkuset metrów. To pierwszy wypadek myśliwca F-16 od prawie 20 lat ich eksploatacji w Polsce.
Nie jest to jednak jedyny tragiczny incydent w ostatnich latach. W 2024 roku w Gdyni-Kosakowie doszło do katastrofy samolotu szkolno-bojowego M-346 Master (Bielik). Podczas przygotowań do pokazu maszyna uderzyła w płytę lotniska. Zginął wówczas pilot, major Robert Jeł.
Źródło: Polskie Radio