Ruchniewicz odwołany. Reakcja na aferę ws. Instytutu Pileckiego
Krzysztof Ruchniewicz został odwołany ze stanowiska dyrektora Instytutu Pileckiego - poinformowała ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska. Jego miejsce zajmie Karol Madaj.
2025-08-29, 11:26
Ruchniewicz zwolnił sygnalistkę
Krzysztof Ruchniewicz w sierpniu zdecydował o odwołaniu Hanny Radziejowskiej ze stanowiska kierowniczki berlińskiego oddziału Instytutu Pileckiego. Wirtualna Polska ujawniła kulisy tej decyzji.
Radziejowska w poufnej korespondencji informowała najpierw ministrę kultury Hannę Wróblewską, a następnie jej następczynię Martę Cienkowską o nieprawidłowościach w działaniach dyrektora Instytutu, prof. Ruchniewicza. Chodziło m.in. o jego plany zorganizowania seminarium poświęconego kwestii zwrotu dóbr kultury przez Polskę na rzecz Niemiec - jako pierwsza sprawę nagłośniła "Rzeczpospolita".
Choć ministerstwo uznało Radziejowską za sygnalistkę, jej zgłoszenie wyciekło. Wkrótce potem szef Instytutu Pileckiego podjął decyzję o jej odwołaniu. - Przedstawiane przez nią w mediach społecznościowych oraz mediach tradycyjnych nadinterpretacje i insynuacje, co do realizowanych przez Instytut projektów, stanowią przekroczenie norm i relacji pracownik-pracodawca - ocenił wtedy Ruchniewicz.
Ministra kultury odwołała Ruchniewicza. - Głównym powodem mojej decyzji jest niedopełnienie obowiązków w zakresie umożliwienia statutowego funkcjonowania Instytutu Pileckiego poprzez wadliwe zamierzenia programowe. Wadliwą politykę komunikacyjną i wadliwe decyzje zarządcze - oświadczyła.
Ministra Cienkowska: Radziejowska nie otrzymała statusu sygnalistki
Przedstawiając wyniki postępowania wyjaśniającego zaprzeczyła jednak, że zwolniona Hanna Radziejowska miała statu sygnalistyki. - Nie była sygnalistką i nie mogła tego statusu otrzymać - mówiła Cienkowska. - Nigdy nie otrzymała takiego statusu od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego - tłumaczyła. - Ustawa o ochronie sygnalistów bardzo jasno określa katalog naruszeń prawa, których zgłoszenie podlega trybowi ochrony sygnalistów. Były dwa odrębne zgłoszenia - dodała.
Źródła: PolskieRadio24.pl/Polskie Radio/Wirtualna Polska