Urban powołał i zaskoczył. Najważniejsze zadanie dopiero przed nim

Pierwsza lista powołanych autorstwa Jana Urbana nie powinna stanowić wielkiego zaskoczenia dla tych, którzy śledzili wypowiedzi selekcjonera, jednak reakcje na 25 nazwisk wybrańców selekcjonera są dosyć żywiołowe. Choć trwa dyskusja na temat personaliów i wyborów trenera, to nie one będą najważniejsze podczas wrześniowego zgrupowania. 

Bartosz Goluch

Bartosz Goluch

2025-08-29, 14:50

Urban powołał i zaskoczył. Najważniejsze zadanie dopiero przed nim
Jan Urban. Foto: PAP/Leszek Szymański

Urban podkreślał, że nie przeprowadzi rewolucji kadrowej, bo  polski futol zwyczajnie nie oferuje alternatyw wobec tych piłkarzy, którzy w ostatnich latach stanowili trzon kadry. Wydaje się jednak, że w swoim konserwatyzmie poszedł o krok dalej niż oczekiwali kibice.

Kredyt zaufania nie został przyznany

Ze sporą krytyką spotkał się bowiem pomysł przywrócenia do kadry pożegnanego już Kamila Grosickiego. Nie brak komentarzy, że godzi to w powagę drużyny narodowej, a piłkarz wspólnie z trenerem niepotrzebnie burzą legendę skrzydłowego, rozmieniając jego karierę reprezentacyjną na drobne. Niespecjalnie spodobały się także powołania dla Tomasza Kędziory, Bartosza Kapustki czy Pawła Wszołka.

Innym zarzutem wobec Urbana jest brak konsekwencji. Kibice i część ekspertów zastanawiają się bowiem jakim prawem selekcjoner postawił na grającego w Katarze Krzysztofa Piątka, skoro skreślił występującego w Arabii Saudyjskiej Marcina Bułkę? 

Są to jednak kwestie drugo-, a może nawet trzeciorzędne. Jeśli na kadrę nie spadnie plaga kontuzji, to żaden ze wspomnianych zawodników nie powinien odegrać większej niż epizodyczna roli podczas wrześniowego zgrupowania. Znacznie istotniejsze będzie to, czego z listy powołanych wyczytać nie można.

Polski Ancelotti czy Simeone?

Urban, z uwagi na dobrą opinię, jaką cieszy się w środowisku, bywa porównywany do Carlo Ancelottiego, który również słynie z wzorowych kontaktów z zawodnikami i doskonałego wyczucia podczas zarządzania grupą. Nowy selekcjoner sam woli jednak utożsamiać się z Diego Simeone.

- Ja jestem zupełnie inny przed treningiem i po treningu, przed meczem i po meczu niż na meczu i na treningu. Żyję tym. Jakbym miał się porównać to bardziej do Diego Simeone niż Carlo Ancelottiego - ocenił na antenie Foot Trucka w 2023 roku.

I wydaje się, że polska kadra potrzebuje kogoś, kto będzie hybrydą dwóch wspomnianych trenerów. Szkoleniowca, który z jednej strony jak "Carletto" ugasi trawiące szatnię pożary i sprawi, że każdy poczuje się w drużynie komfortowo, ale z drugiej niczym "Cholo" tchnie ogień w swoich podopiecznych.

Jako że przed meczem z Holandią Urban nie będzie miał zbyt wielu okazji, by ulepszyć styl gry Biało-Czerwonych poprzez treningi i nową taktykę, kluczowa będzie atmosfera. Oczywiście za dobry humor nikt Polakom punktów nie przyzna, ale jeśli Urbanowi uda się chociaż częściowo przegnać paraliżujący kadrowiczów lęk, który widoczny był w poczynaniach kadrowiczów w ostatnich miesiącach, o korzystny wynik będzie znacznie łatwiej.

Selekcjoner przekonuje, że sprawa opaski, którą przywrócił Robertowi Lewandowskiemu, została załatwiona. O tym, jak odbiła się na "Lewym" i reszcie zespołu wiedzą tylko piłkarze. Powrót asa Barcelony to jednak niewątpliwy sukces i powód do choćby minimalnego optymizmu.

Nowy start

Największą czysto piłkarską zagadką pozostaje to, czy Urban zdecyduje się na zmianę ustawienia. Selekcjoner przebąkiwał o grze czwórką w obronie i bardziej ofensywnej grze, ale nie za wszelką cenę. Czy ruszenie z otwartą przyłbicą na Holendrów to dobry pomysł? Być może już niedługo się przekonamy!

Z pewnością Urban musi pomóc odnaleźć reprezentacji swoją tożsamość. I tu zastrzeżenie - powinna się ona znacząco różnić od tej, którą kadra prezentowała dotychczas. Tej misji nie zdołało wypełnić już kilku selekcjonerów, ale nie znaczy to, że również Urban polegnie. Choć niektórzy już je wyciągnęli, to na jakiekolwiek wnioski jest stanowczo zbyt wcześnie.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/BG

Polecane

Wróć do strony głównej