Kamil Majchrzak o kreczu na US Open. To dlatego zrezygnował
Przygoda Kamila Majchrzaka z US Open zakończyła się na 3. rundzie. W meczu z Leandro Riedim Polak musiał skreczować po niecałej pół godzinie gry. Nieco później tenisista wyjaśnił, co dokładnie było przyczyną takiej, a nie innej decyzji na nowojorskim turnieju.
2025-08-31, 02:05
Krecz Majchrzaka na US Open
Sport bywa brutalny i niesprawiedliwy. Zamiast wynagrodzić Kamilowi Majchrzakowi piękną postawę, zabrał mu historyczną szansę na awans do 4. rundy US Open. Wszystko dlatego, że pod koniec trzeciego seta meczu z Chaczanowem Majchrzak doznał kontuzji mięśni międzyżebrowych.
- Przy jednym z moich serwisów wyrzuciłem piłkę w górę. Wiatr ją zdjął, a ja chcąc ją złapać zaserwowałem z dość niewygodnej pozycji. Zaserwowałem, szarpnąłem i od razu poczułem ból, więc wiedziałem, że coś jest nie tak. Od tamtej pory grałem z bólem i trochę ucierpiał na tym mój serwis. Ale było dużo adrenaliny, dzięki której mogłem serwować na 80-90 procent. Wiedziałem, jak zaserwować, żeby nie dostać winnera. To było wystarczające" - tłumaczy Majchrzak.
Mimo środków przeciwbólowych ból nie ustąpił. Majchrzak przyznał, że spał fatalnie, bo budził się przy każdej zmianie pozycji.
- Miałem nadzieję, że uraz będzie do rozpracowania, ale niestety trzeba dać temu czas. Wyszedłem na kort w meczu z Riedim, ale nie byłem w stanie robić żadnych skrętów. Byłem na tabletkach, ale i tak ból był zbyt duży. Rywal wiedział, że nie jestem w pełni zdrowy i na początku był tak zestresowany, że udało mi się wyjść na prowadzenie 3:0. Potem zaczął normalnie grać i uderzać, na co nie miałem odpowiedzi. Więc wobec braku możliwości oddania normalnego zagrania przy serwisie poddałem mecz. Jak ktoś oglądał mecz, to widział jak to wyglądało - wyznał Polak.
US Open. Krecz Majchrzaka - to dlatego musiał się wycofać
Z pewnością Leandro Riedi nie spodziewał się, że w tak prosty sposób wywalczy awans do 4. rundy US Open. Szwajcar już na pewno zgarnie w Nowym Jorku przynajmniej 400 tysięcy dolarów, a Polak wyjedzie z USA z kwotą 237 tysięcy dolarów.
- Po meczu porozmawialiśmy chwilę pod siatką. Powiedziałem mu, że cieszę się, że jest zdrowy i życzyłem powodzenia. On życzył mi szybkiego powrotu do zdrowia i ubolewał, że poddałem mecz w takich okolicznościach. Czuł się niezręcznie, bo nie są to przyjemne mecze. Jesteśmy sportowcami, rywalizujemy, ale każdy chce się sprawdzić i rzucić wyzwanie drugiemu, więc on wolałby ten mecz wygrać po walce. Oczywiście lepiej jest być po drugiej stronie - dostać krecza niż go dać. Ale wszyscy się szanujemy, mamy do siebie respekt. Mimo iż dotychczas nie graliśmy ze sobą bardzo go szanuję. Prezentował dobry poziom - powiedział piotrkowianin.
Mimo porażki Majchrzak nie ma się czego wstydzić i wróci do domu z podniesionym czołem.
- W ostatnich miesiącach zacząłem grać coraz równiej, coraz lepsze mecze z coraz lepszymi zawodnikami. O to tu chodzi, aby grać, rywalizować i przebywać z takimi graczami jak Chaczanow, Korda czy inni. Wszystkim wysyłam sygnał, że jest szansa, że tam dołączę. A jak nie, to że trzeba się ze mną liczyć. Na pewno to ze sobą wezmę z Nowego Jorku. Plus ten magiczny - jak dla mnie - powrót z Chaczanowem. Pierwszy raz wróciłem z 0:2 w setach. Pierwszy raz pokonałem zawodnika z Top 10, który regularnie ogrywał mnie w turniejach. Mimo iż dalej jestem rozgoryczony i zaraz się rozryczę, to wyciągnę z tego mnóstwo pozytywów, dobrych rzeczy i wrócę silniejszy" - podsumował Majchrzak.
Majchrzak nie zagra w Pucharze Davisa?
Raczej wątpliwe jest, że Majchrzak wróci na starcie z Wielką Brytanią w Pucharze Davisa, które odbędzie się 12-13 września w Gdyni. Jego stawką będzie prawo gry w kwalifikacjach 2026 o miejsce w Davis Cup Final 8.
- Wstępnie czeka mnie minimum trzy tygodnie przerwy. Będę robić wszystko, żeby zdążyć, ale na razie diagnoza wyprzedza niestety czas, który pozostał do meczu z Wielką Brytanią - zakończył Polak.
- 29 minut i koniec meczu. Dramat Kamila Majchrzaka na US Open
- Niemieckie media reagują na powrót Lewandowskiego. "Znów gra dla Polski"
- Znamy kadrę Holandii na mecz z Polską. Łatwo nie będzie!
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/mw