Tak zmienią się lekcje polskiego. Nauczyciel wylicza, co czeka uczniów
- Wolność i inicjatywa po stronie nauczyciela to miecz obosieczny, ma plusy i minusy - powiedział Bartłomiej Rosiak, polonista z Łodzi, komentując nadchodzące zmiany programowe w nauczaniu języka polskiego. Nauczyciel odniósł się też m.in. do nowego kanonu lektur czy egzaminu ósmoklasisty.
2025-11-29, 16:35
Zmiany na lekcjach języka polskiego. Nauczyciel: są plusy i minusy
Od przyszłego roku szkolnego realizowany będzie kolejny etap reformy edukacji, zwanej "Kompasem jutra". Od 1 września zacznie obowiązywać nowa podstawa programowa w przedszkolu oraz w klasach 1 i 4 szkoły podstawowej. A w kolejnym roku szkolnym (2027/2028) reforma obejmie także w klasach 1. liceów i techników. Zmiany obejmą m.in. zmiany podstawy programowej z języka polskiego. Odniósł się do nich - w rozmowie z Radiem Zet - Bartłomiej Rosiak, nauczyciel tego przedmiotu w jednej ze szkół w Łodzi.
Przyznał, że gdy po raz pierwszy przeczytał podstawę programową, podchodził do niej z entuzjazmem. - Uznałem, że jest to podstawa, o jakiej marzyłem, jak ze snu. Bo oddaje inicjatywę nauczycielowi, nie krępuje go. To wielki przełom, ponieważ minister Anna Zalewska wprowadziła podstawy, w których narzucała, co i jak, a nawet kiedy nauczyciel ma omówić - powiedział. Okazuje się jednak, że nie będzie aż tak dobrze. - Ta wolność i inicjatywa po stronie nauczyciela to miecz obosieczny, ma plusy i minusy - kontynuował nauczyciel.
Kanon lektur
Pierwszą sprawą, na którą zwraca uwagę, jest lista lektur. W kanonie, który od września 2026 roku będzie obowiązywał uczniów klas IV-VI, znalazły się wybrane fragmenty Biblii, mity greckie, baśnie i legendy, "Mazurek Dąbrowskiego" czy "Rota". W wyższych klasach (VII-VIII) uczniowie będą zapoznawać się m.in. z twórczością Jana Kochanowskiego, Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, wybrana nowelą Bolesława Prusa bądź Henryka Sienkiewicza. A także z "Kamieniami na szaniec" Aleksandra Kamińskiego czy twórczością (wybrane utwory) Sławomira Mrożka.
To oczywiście tylko wycinek listy. Do tego dochodzą m.in. teksty, które odtąd ma wybierać nauczyciel (razem z uczniami). Mają być one "zróżnicowane tematycznie i gatunkowo" - podaje portal Radia Zet. Możliwości nie brakuje, albowiem na liście dla szkół podstawowych znajduje się ponad 100 tytułów. - Tego nigdy nie było u nas i to jest novum na plus. Teraz mamy o wiele dłuższą listę lektur obowiązkowych i do tego inne lektury wskazane przez nauczyciela - ocenił Bartłomiej Rosiak.
"Polonista zna lepiej uczniów niż wychowawca"
Kanon lektur ma być - według założeń - bardziej dopasowany pod uczniów. - Z jednej strony wybrane przez nas teksty mają być pretekstem do rozmowy o rodzajach, gatunkach literackich. Z drugiej strony mają też dotykać obszarów życia ważnych dla uczniów jak: dom, rodzina, przyjaźń, miłość. Ale istotne jest tutaj słowo "na przykład". Czyli jeśli będę mieć w klasie problem używek, to dobiorę lekturę, w której te używki się pojawiają i ten utwór staje się pretekstem do rozmów psychoterapeutyczno-wychowawczych - powiedział nauczyciel, dodając, że "nie ma drugiego bardziej wychowawczego przedmiotu niż język polski" i że "polonista lepiej zna uczniów niż wychowawca, bo widzi ich codziennie i rozmawia z nimi na tematy życiowe".
Bartłomieja Rosiaka martwi jednak brak powieści historycznej. Podkreślił, że powinniśmy znać swój kod kulturowy, że "wiedza jest wartością". Poza tym to, że tytuły nie są określone z góry, może być wadą. - Nowa podstawa jest idealna, ale dla świetnego polonisty, który musi być obyty w świecie literatury, kultury współczesnej i niesamowicie otwarty na uczniów, bo to w porozumieniu z nimi będzie dobierał lektury. Takich nauczycieli u nas nie brakuje, ale też nie każdy, kto kończy studia polonistyczne, jest świetnie przygotowany do pracy w szkole - ocenił nauczyciel, dodając, że może to skutkować pojawianiem się nierówności społecznych wśród uczniów.
Egzamin ósmoklasisty
Rosiak wskazał też na problem z egzaminem ósmoklasisty. Chwalił obecną podstawę, że zawiera jasne kryteria, jeśli chodzi o egzaminowanie. - Teraz tego nie mamy, pytanie, czy i jaka pójdzie za tym zmiana w egzaminie - pytał retorycznie polonista. Obecnie przygotowywane podstawy programowe są na etapie konsultacji społecznych, które potrwają do połowy grudnia.
Źródła: radiozet.pl/PolskieRadio24.pl/łl