Rosja może ustąpić szybciej, niż myślimy. Oto możliwy plan dla Ukrainy
Na Ukrainie może dojść do największego przełomu od miesięcy – twierdzi były ambasador Polski w Kijowie Jacek Kluczkowski. Jak wskazuje w rozmowie z Polskim Radiem 24, nadchodzące tygodnie na styku zimy i wiosny mogą przynieść istotny zwrot w wojnie z Rosją.
2026-01-01, 22:23
Wojna Rosji z Ukrainą trwa od niemal czterech lat, a końca nie widać, mimo rozmów z obiema stronami, prowadzonych przez Donalda Trumpa. Prezydent USA twierdzi, że jest już bardzo blisko porozumienia, choć równocześnie w ostatnich miesiącach często oskarżał Ukrainę i Europę o brak woli zakończenia konfliktu.
Co wydarzy się na Ukrainie w 2026 roku? Możliwy postęp rozmów
Były polski ambasador na Ukrainie Jacek Kluczkowski prognozuje jednak na antenie Polskiego Radia 24, że na wiosnę można spodziewać się dyplomatycznego przełomu. – Rosja może być skłonna do końca zimy jak gdyby do pewnych ustępstw, może nawet do rozwiązań prowizorycznych. Niedawno słyszałem wypowiedź prezydenta Załęskiego, że być może nie będzie żadnego całościowego porozumienia, tylko będzie jak gdyby domówione porozumienie cząstkowe. Bez rozstrzygnięcia kwestii na przykład terytorialnych, dojdzie do zawieszenia broni, może nawet do budowy jakichś środków wzajemnego zaufania, czyli wycofania artylerii na określoną odległość – tłumaczy dyplomata.
Rosyjska agresja trwa. USA słabiej wspierają Ukrainę
W lutym 2022 roku Rosja najechała na Ukrainę i rozpoczęła tym samym pełnoskalową agresję. Na froncie wciąż dochodzi do uderzeń rakietowych i dronowych. Równolegle prowadzone są rozmowy dyplomatyczne, w które najmocniej angażują się Stany Zjednoczone, rozmawiające zarówno z Kijowem, jak i z Moskwą. Jednocześnie w 2025 roku wyraźnie osłabło polityczne wsparcie USA, a ciężar finansowania ukraińskiego oporu w większym stopniu przejęła Europa.
- Dron przeleciał setki kilometrów. Rafineria "Ilski" stanęła w ogniu
- Rosyjski żołnierz błagał o wzięcie do niewoli. Zaczął krzyczeć do drona
- Putin zapowiada zmiany na froncie. Mówi o "strefie buforowej"
Źródło: Polskie Radio 24