Joshua cudem uniknął śmierci? To stało się tuż przed wypadkiem

Wypadek, w którym uczestniczył bokser Anthony Joshua, wciąż rodzi wiele pytań. Zarzuty w związku z tragedią usłyszał nigeryjski kierowca Adeniyi Mobolaji Kayode, a nowe informacje pokazały, jak niewiele brakowało, by były mistrz świata stracił życie.

2026-01-03, 11:01

Joshua cudem uniknął śmierci? To stało się tuż przed wypadkiem
Anthony Joshua miał cudem uniknąć śmierci w wypadku samochodowym w Nigerii. Foto: Rex Features/East News

Wypadek Joshuy. Kierowca oskarżony

W wypadku, do którego doszło 29 grudnia, zginęło dwóch przyjaciół Anthony'ego Joshuy - Sina Ghami i Latif AyodelePoczątkowo służby sugerowały, że przyczyną zderzenia auta z zaparkowaną na poboczu autostrady ciężarówką była nadmierna prędkość i próba wyprzedzania. Nigeryjska policja przekazała jednak, że do tragedii doprowadziło pęknięcie opony w pojeździe, którym podróżował pięściarz.

Rzecznik lokalnej policji Oluseyi Babaseyi poinformował, że prowadzący samochód Kayode został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci, lekkomyślną jazdę, niezachowanie należytej ostrożności oraz brak ważnego prawa jazdy. 46-latek pozostaje w areszcie, a wcześniej przebywał w szpitalu. Rozprawa w sądzie ma odbyć się 20 stycznia. Wciąż nie wiemy wszystkiego o wydarzeniach z końcówki ubiegłego roku, które wstrząsnęły bokserskim światem. Brytyjskie media piszą jednak o zdarzeniu, które być może ocaliło życie sportowca.

Joshua opuścił szpital. Cudem uniknął śmierci?

Anthony Joshua został wypisany ze szpitala w środę, gdyż lekarze uznali go za zdolnego do rekonwalescencji w domu. Pięściarz siedział na tylnym siedzeniu i odniósł tylko drobne obrażenia w wypadku. W internecie krążą nagrania, na których widać jak z grymasem bólu opuszcza zdemolowany samochód. Pojawiające się nowe doniesienia dotyczące zdarzenia pokazują jednak, że może on mówić o ogromnym szczęściu.

"Daily Mail" informuje, że Joshua na krótko przed wypadkiem zmienił miejsce w samochodzie. Kierowca poprosił boksera o to, by przesiadł się na tylną kanapę. Być może ta decyzja sprawiła, że sportowiec uniknął poważniejszych obrażeń lub nawet śmierci.

Joshua w 2012 roku został w Londynie mistrzem olimpijskim, a następnie przez kilka lat był zawodowym mistrzem świata wagi ciężkiej. W 2017 r. wygrał spektakularną walkę o tytuł z Ukraińcem Wołodymyrem Kliczką na londyńskim stadionie Wembley. Pasy stracił cztery lata temu na rzecz obecnego czempiona Ołeksandra Usyka. Z Ukraińcem przegrał również rewanż. W 2024 r. uległ swojemu rodakowi Danielowi Dubois. Te porażki sprawiły, że jego kariera zahamowała.

Pięściarz cały czas cieszy się jednak ogromną popularnością, którą zdecydował się przekuć w równie wielkie pieniądze. Krótko przed Bożym Narodzeniem wrócił na ring i podczas gali w Miami przez techniczny nokaut pokonał amerykańskiego influencera Jake’a Paula. Za ten pojedynek miał otrzymać około 70 mln dolarów. Po walce Joshua rzucił wyzwanie Tysonowi Fury’emu na długo oczekiwaną "bitwę o Wielką Brytanię”. Brytyjczyk ma nigeryjskie korzenie i posiada również obywatelstwo tego kraju. Przyjechał do Nigerii, aby odwiedzić rodzinę. Jego bilans jako zawodowca to 29 zwycięstw, w tym 24 przez KO i cztery porażki.

Czytaj więcej:

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej