Nagła kontrola polskich skoczków na TCS. Zostali zaskoczeni
Polscy skoczkowie zostali zaskoczeni przez kontrolerów sprzętu podczas ostatnich zawodów w ramach Turnieju Czterech Skoczni. Do sytuacji doszło przed kwalifikacjami w Ga-Pa. – Byłem zaskoczony – relacjonował Maciej Kot w rozmowie z "Przegląd Sportowy Onet".
2026-01-02, 12:32
- Wjazd rosyjskich sportowców do Polski? MSZ odpowiada wprost
- Terminarz TCS 2025/26. Kiedy i o której skoki narciarskie?
- Iga Świątek ma wyjątkowy rekord w United Cup. Rywalki mogą pozazdrościć
Polscy skoczkowie skontrolowani przez FIS
W tym sezonie skoków narciarskich kontrolerzy są bezwzględni dla zawodników. W razie jakiegokolwiek odstępstwa czy to w kombinezonie, czy długości nart nie ma taryfy ulgowej. Ostatnio przekonał się o tym Timi Zajc, który został dwukrotnie zdyskwalifikowany za nieprzepisowy sprzęt, przez co zakończył już swój udział w tegorocznym Turnieju Czterech Skoczni.
O tym, że kontrole nie omijają nikogo przekonali się również polscy skoczkowie. Do angłej weryfikacji doszło przed sylwestrowymi kwalifikacjami w Garmisch-Partenkirchen, o czym opowiedział Maciej Kot.
- Byłem zaskoczony. Wychodzę z windy, patrzę, a na górze kontrolerzy - relacjonował skoczek w wywiadzie dla "Przegląd Sportowy Onet".
Maciej Kot o nagłej kontroli: Byłem w szoku
- To cieszy. Trenerzy wykonują dobrą pracę, kontrolując kombinezony. Jestem lekko w szoku. FIS wykonuje swoją pracę. Pytanie, jak podchodzą do tego inne kadry - kontynuował.
- Myślę, że sprawdzili ok. 90 proc. - dodał Kacper Tomasiak.
18-latek jest najwyżej sklasyfikowanym z Polaków na TCS, zajmując dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej. W sobotę skoczkowie rozpoczną austriacką część prestiżowej imprezy w Innsbrucku, sprawdzając się w kwalifikacjach. Dzień później odbędzie się konkurs główny.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Przegląd Sportowy Onet/mw