Żyła walczył w Bischofshofen, aby nie przysnąć. Tomasiak: straszyli mnie tą skocznią

Kacper Tomasiak zajął 14. miejsce w kwalifikacjach do konkursu w Bischofshofen, który zwieńczy 74. Turniej Czterech Skoczni. 18-latek jest 10. w klasyfikacji całej imprezy. - Trzeba jeszcze utrzymać tę pozycję - powiedział skoczek. - Nie przepadam za tą skocznią - dodał z kolei Maciej Kot, który był drugim w kwalifikacjach najlepszym polskim skoczkiem.   

2026-01-05, 21:24

Żyła walczył w Bischofshofen, aby nie przysnąć. Tomasiak: straszyli mnie tą skocznią
Kot i Tomasiak spisali się najlepiej z Polaków w kwalifikacjach w Bischofshofen. Foto: Schmidt/Imago Sport and News/East News

Kacper Tomasiak walczy o miejsce w dziesiątce Turnieju Czterech Skoczni

Pięciu Polaków awansowało do ostatniego konkursu narciarskiego Turnieju Czterech Skoczni w austriackim Bischofshofen. Kwalifikacje wygrał Słoweniec Domen Prevc. Kacper Tomasiak był 14., Maciej Kot - 16., Kamil Stoch - 18., Dawid Kubacki - 32., a Paweł Wąsek - 35.

Tomasiak uzyskał 130,5 m i 134,9 pkt, Kot - 130,5 m i 131,8 pkt, Stoch - 130 m i 130,3 pkt, Kubacki - 122 m i 116,6 pkt, a Wąsek - 122,5 m i 114,4 pkt. Prevc otrzymał notę 159,2 pkt po skoku na 140 m.

Rozbieg skoczni im. Paula Ausserleitnera w Bischofshofen jest specyficzny. Ma 118,5 m długości, jest mniej stromy, a zawodnicy po ruszeniu się z belki muszą dłużej wytrzymać w pozycji najazdowej, zanim wybiją się w progu. Kiedyś Piotr Żyła stwierdził nawet, że najazd jest tak długi, że on walczy, aby nie przysnąć. 

- Wszyscy mnie straszyli tą skocznią, ale nie było tak źle. Moje skoki są stabilne, a we wtorek powinny być super. Celowo nie daję z siebie maksimum w skokach treningowych i kwalifikacjach - wyjaśnił Tomasiak na antenie Eurosportu.

Po konkursach w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen i Innsbrucku liderem Turnieju Czterech Skoczni jest Prevc. Słoweniec w klasyfikacji cyklu ma 41,4 pkt przewagi nad drugim Austriakiem Janem Hoerlem. Debiutujący w TCS Tomasiak plasuje się na 10. miejscu. We wtorek jego rywalem w parze KO będzie Włoch Alex Insam. - Jestem zadowolony z tego wyniku, ale trzeba jeszcze utrzymać tę pozycję - oznajmił Tomasiak.

Maciej Kot pokazał pazur

Maciej Kot był drugim z Polaków w kwalifikacjach. Zajął 16. miejsce, a w pierwszej serii konkursu w Bischofshofen zmierzy się z Pawłem Wąskiem, który był 35. - W kwalifikacjach oddałem najlepszy skok. Nie przepadam za tą skocznią. Wymaga specjalnego podejścia i planu. Rozbieg jest długi i trudno jest utrzymać stabilną pozycję na najeździe. Turniej rządzi się swoimi prawami. Dobrze jest mieć trochę słabszego rywala w parze, bo z jednej strony to ściąga presję i można pozwolić sobie na jakiś błąd - oświadczył Kot krótko po swoim skoku.

Stoch w kwalifikacjach uplasował się na 18. pozycji. Stwierdził, że w Bischofshofen czuje się lepiej niż w Innsbrucku, gdzie w niedzielę nie awansował do drugiej serii. - W Innsbrucku brakowało mi prędkości w locie. Dziś udało mi się to poprawić. Lubię tę skocznię - zadeklarował Stoch.

Dwie polskie pary w

38-latek w pierwszej serii konkursu będzie rywalizował z Dawidem Kubackim, który jest rekordzistą obiektu w Bischofshofen. W latach 2019-20 dwukrotnie uzyskał tu 145 m.

- Moja forma jest w kratkę. Staram się robić, co trzeba. Myślę, że skok w kwalifikacjach był niezły. Najważniejszy jest awans do konkursu. Teraz z trenerem muszę to przeanalizować. Chciałbym pokazywać się z dużo lepszej strony, bo to po prostu daje radość - wyznał Kubacki.

Prevc we wtorek może powtórzyć wyczyn swojego starszego brata Petera, który 10 lat temu zdobył Złotego Orła. - Myślę, że w nocy będę spał dobrze i odpowiednio przygotuję się do konkursu - zapewnił Słoweniec.

Konkurs na skoczni im. Paula Ausserleitnera w Bischofshofen rozpocznie się we wtorek 6 stycznia. Poczatek pierwszej serii o godzinie 16.30.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej