Oświadczenie Kaczyńskiego. "Marzenia się nie spełnią"
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński po środowym spotkaniu kierownictwa partii zapewniał, że w ugrupowaniu nie ma sporów ani napięć przed nadchodzącymi wyborami. Jego deklaracje stoją jednak w kontrze do opisywanych od tygodni nieoficjalnych doniesień o wewnętrznych tarciach i rywalizacji frakcji w PiS.
2026-01-07, 18:07
Kaczyński zapewnia, że w PiS nie ma sporów przed wyborami
W środę w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie odbyło się spotkanie kierownictwa partii. W oświadczeniu po posiedzeniu Prezydium Komitetu Politycznego Jarosław Kaczyński podkreślił, że podczas spotkania rozmawiano przede wszystkim o "o kwestii dalszego działania i jedności w tym działaniu". - Oczywiście, to jest działanie nastawione na wybory, na to, żeby te wybory były zwycięskie - zwycięskie dla opcji polskiej, a to w ogromnej mierze oznacza opcję Prawa i Sprawiedliwości - stwierdził prezes PiS.
Jak mówił, w dyskusji nie było innych głosów niż te, "że to jest jedyna droga", która "powinna, wręcz musi doprowadzić nas do sukcesu, do zwycięstwa". Zaznaczył, że "chociaż dyskusje merytoryczne w ramach tej operacji przygotowania programu, kolejnych konferencji będą trwały", to "z całą pewnością nie będą to dyskusje, które będą miały cokolwiek wspólnego z jakimiś napięciami, już nie mówiąc o rozłamach w partii". - To są marzenia naszych przeciwników. Te marzenia się z całą pewnością nie spełnią - podkreślił Kaczyński.
Prezes PiS przekonywał, że partia "z pełnym programem, odwołując się do różnych grup społecznych, różnych potrzeb, ale przede wszystkim do narodu, jako całości, pójdzie tą prostą drogą". - Drogą odmowy zgody na to, żeby Polska była duszona i w wymiarze gospodarczym, w wymiarze społecznym i w tym wymiarze najbardziej podstawowym, to znaczy dotyczącym naszej suwerenności - mówił.
Zdaniem Kaczyńskiego, aby Polska była "suwerenna, mająca warunki do szybkiego rozwoju, do pełnego zrównania się gospodarczo z najbogatszymi państwami Europy", do władzy muszą wrócić ci, "którzy już się sprawdzili". Dodał, że muszą uczestniczyć w tym także ludzie "młodszego, często znacznie młodszego pokolenia". - Z całą pewnością w trakcie tego wszystkiego, co pokażemy przed wyborami, państwo się przekonają, że tak właśnie będzie - zapewnił Kaczyński.
Tarcia wewnętrzne w PiS. "Harcerze" przeciwko "maślarzom"
Od końca listopada ub.r. politycy PiS przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania pojawił się konflikt między zwolennikami byłego premiera Mateusza Morawieckiego nazywanymi "harcerzami" a grupą jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną "maślarzami" czy frakcją byłego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
W nieoficjalnych rozmowach z Polską Agencją Prasową, politycy PiS przyznawali, że Morawiecki i jego frakcja zachowują się z punktu widzenia spoistości partii niedopuszczalnie, kwestionując nawet przywództwo prezesa Jarosława Kaczyńskiego i robiąc wszystko, by ich wyrzucono.
Ostatnim wyrazem sporu było zorganizowanie w połowie grudnia ub.r. dwóch konkurencyjnych spotkań wigilijnych w PiS. Jedno odbyło się w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, z prezesem PiS i kierownictwem partii. Drugie zorganizował Morawiecki i też pojawiło się na nim wielu polityków PiS. Wcześniej Morawiecki, który jest wiceprezesem PiS, nie wziął udziału w posiedzeniu władz partii poświęconym sytuacji w ugrupowaniu.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek w środowym wpisie na X zapewnił, że środowe posiedzenie Prezydium Komitetu Politycznego "nie jest ani nagłe, ani nadzwyczajne - jest rutynowe i zostało zaplanowane z dużym wyprzedzeniem, jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia". "Podobnie zresztą posiedzenie klubu" - dodał.
- Burza po wpisie Kamińskiego. Terlecki: był słabym ministrem
- Afera w RARS. Miliony dla firmy prowadzącej kampanie Morawieckiego. Nowe ustalenia
- Trudne relacje z prezydentem? Witczak: Nawrocki jest zwolennikiem taniej gorzały
Źródło: PAP/nł