Burza po wpisie Kamińskiego. Terlecki: był słabym ministrem

Ryszard Terlecki ocenił, że wpis Mariusza Kamińskiego odnoszący się do Donalda Tuska miał charakter żartu. Publikacja byłego szefa MSWiA w mediach społecznościowych, oparta na fejkowej grafice, wywołała jednak krytyczne reakcje polityków obozu rządzącego.

2026-01-07, 17:12

Burza po wpisie Kamińskiego. Terlecki: był słabym ministrem
Ryszard Terlecki. Foto: STEFAN MASZEWSKI/REPORTER

Terlecki o wpisie Kamińskiego o Tusku. "To był taki żart"

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki został w środę na sejmowych korytarzach zapytany, czy jego partyjny kolega, europoseł Mariusz Kamiński, nie posunął się o krok za daleko w swoim wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Chodzi o publikację byłego ministra spraw wewnętrznych w serwisie X, gdzie zamieścił ilustrację przedstawiającą wenezuelskiego dyktatora prowadzonego na lotnisku przez dwóch amerykańskich żołnierzy. Grafika została opatrzona komentarzem: "Zobacz, Donaldzie Tusk, jak kończą dyktatorzy". Kamiński wykorzystał fejkowe zdjęcie, co wywołało komentarze i pytania o granice politycznej narracji w mediach społecznościowych.

- A to już nie pamiętam, Kamińskiego jakoś mało uważnie czytam - odparł Terlecki. Na uwagę dziennikarki TVP Info Justyny Dobrosz-Oracz, że Kamiński jako do niedawna wiceprezes PiS "trząsł partią", odpowiedział, że "nie partią, tylko ministerstwem". - Mam swoje zdanie na ten temat jego działalności. Bardzo go lubię, tylko był słabym ministrem - stwierdził. 

Dopytywany o wpis odnoszący się do premiera, Terlecki wskazał, że "to był taki żart". - Niektórzy żart biorą za poważną wypowiedź. Tak mi się wydaje" - kontynuował.

Tusk: przestali wierzyć w wygraną, więc zaczęli modlić się o obcą interwencję

W niedzielę wpis na X umieścił premier Donald Tusk. "Przestali już wierzyć w swoją wygraną w demokratycznych wyborach, więc zaczęli się modlić o obcą interwencję w celu obalenia »dyktatury Tuska«. Niżej upaść nie można" - napisał szef rządu.

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski napisał z kolei, że "w Internecie szaleją nie tylko algorytmy AI, ale postanowili im dorównać politycy i publicyści prawicy". "Sugerowanie, że polski Premier jest zbrodniarzem i będzie ścigany to najgorszy przykład dezinformacji" - zaznaczył Gawkowski na X.

Według niego "wpisy internetowe Kamińskiego czy Sakiewicza to przykład braku podstawowej higieny cyfrowej i wiedzy o tym, jak działają algorytmy". "To próba wywołania najgorszych emocji bez liczenia się z konsekwencjami społecznymi. Takich właśnie współpracowników Putin najbardziej poszukuje" - stwierdził wicepremier.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/nł

Polecane

Wróć do strony głównej