Amerykanie szykują kolejny atak? To był najchętniej śledzony lot świata

Amerykański bezzałogowy statek powietrzny MQ-4C Triton, będący na wyposażeniu marynarki wojennej USA, został uchwycony nad Morzem Karaibskim w pobliżu wybrzeża Wenezueli. Ten lot był był w czwartek najchętniej śledzony w serwisie Flightradar24.

2026-01-08, 17:20

Amerykanie szykują kolejny atak? To był najchętniej śledzony lot świata
MQ-4C Triton w locie. Foto: Northrop Grumman
Czytaj także:

Lot obserwacyjny nad Morzem Karaibskim

Bezzałogowiec został zauważony w czwartek na północ od Aruby, wyspiarskiego kraju, położonego blisko Wenezueli. Serwis Flightradar24 zidentyfikował maszynę jako MQ-4C Triton (pod znakiem wywoławczym: BLKCAT6). Prawdopodobnie była to misja obserwacyjna, polegająca na zbieraniu danych wywiadowczych. Statek powietrzny godzinami utrzymywał się w powietrzu (jego możliwości są w tej kwestii bardzo duże, o czym za chwilę), systematycznie kursując po wyznaczonej osi zachód-wschód, równolegle do wenezuelskiego wybrzeża.

Radar zarejestrował, że bezzałogowiec wystartował z Florydy. Aby dostać się w rejon Wenezueli, musiał przebyć ponad 2 tys. kilometrów.

Możliwości Tritona - nawet 30h w powietrzu

MQ-4C Triton, który został opracowany z myślą o Marynarce Wojennej USA, to bezzałogowiec skonstruowany w oparciu o najnowsze rozwiązania technologiczne. Posiada między innymi szereg zaawansowanych czujników. Można go zsynchronizować z Boeingiem P-8A Poseidon - również zaawansowanym, morskim samolotem patrolowym, który może walczyć zarówno z okrętami podwodnymi, jak i nawodnymi. Co więcej, Triton jest maszyną niezwykle wytrzymałą. Może utrzymywać się w powietrzu nieprzerwanie przez 30 godzin, może wznieść się na pułap ponad 18 km, a jego zasięg wynosi aż 15 tys. km. Jego prędkość maksymalna to 610 km/h.

Triton doskonale sprawdza się w przypadku monitorowania i zbierania danych wywiadowczych,  wymagającego operowania na rozległym obszarze. Serwis National Interest, zajmujący się tematyką bezpieczeństwa, wojskowości i polityki zagranicznej USA, określił pojawienie się MQ-4C na wyposażeniu marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych jako "symbol szerszej zmiany w wojsku", a także jako "zwrot w amerykańskich i sojuszniczych operacjach morskich od załogowych samolotów patrolowych w stronę stałego bezzałogowego nadzoru wspieranego przez sztuczną inteligencję".

Trump: odzyskujemy to, co nasze

Tymczasem Donald Trump w wywiadzie dla "New York Timesa" powiedział, że "tylko czas pokaże", jak długo USA będą sprawować nadzór nad Wenezuelą. Zapytany przez dziennikarzy, czy będzie to trzy miesiące, sześć miesięcy, rok czy dłużej, Trump odpowiedział: "Powiedziałbym, że znacznie dłużej".

Amerykański przywódca wskazał jako priorytet odbudowę Wenezueli. - Musimy odbudować cały system, który został zniszczony przez lata rządów socjalistów - stwierdził. Na pytanie o termin wolnych wyborów odpowiedział wymijająco, zaznaczając, że kraj musi najpierw odzyskać stabilność gospodarczą.

Czytaj także:

Trump wskazał na ogromne zasoby ropy naftowej Wenezueli jako źródło finansowania amerykańskich działań. - Budowaliśmy tam przemysł naftowy przez dekady, a oni nam go ukradli. Teraz odzyskujemy to, co nasze, i upewnimy się, że Ameryka otrzyma zwrot kosztów - powiedział.

Trump odniósł się też do szczegółów zatrzymania Nicolása Maduro, który obecnie przebywa w areszcie w Nowym Jorku. Nazwał operację "świetną i precyzyjną", dodając, że decyzja o ataku zapadła po serii prowokacji ze strony Caracas, w tym rzekomego wspierania karteli narkotykowych przemycających fentanyl do USA.

Źródła: Flightradar24/National Interest/Polskie Radio/łl

Polecane

Wróć do strony głównej