Hołownia ponownie szefem Polski 2050? Pasławska: nic nie jest ostateczne
Druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050 została unieważniona ze względu na błąd systemu. - My jako PSL w ciągu czterech i pół minuty z udziałem ponad tysiąca delegatów przeprowadziliśmy głosowania na prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego i szefa Rady Naczelnej - mówiła w Polskim Radiu 24 posłanka Polskiego Stronnictwa Ludowego Urszula Pasławska.
2026-01-15, 07:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polska 2050 unieważniła drugą turę wyborów na przewodniczącego partii ze względu na błąd techniczny
- Startu w ponowionych wyborach nie wyklucza Szymon Hołownia
- Kiedy patrzę na to, co się dzieje w Polsce 2050, to jestem zdumiona i zaskoczona - powiedziała Urszula Pasławska
OGLĄDAJ. Urszula Pasławska gościnią Rocha Kowalskiego
Druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050 została unieważniona ze względu na błąd systemu. Władze partii przekazały, że choć uprawnionych do oddania głosu było 800 osób, to wpłynęło ponad 26 tysięcy głosów. Przedstawiciele ugrupowania podejrzewają, że mogło dojść do ingerencji z zewnątrz, dlatego złożono zawiadomienia do prokuratury i ABW. Sprawa jest też wyjaśniania z firmą, która dostarczyła system do głosowania. W kontekście powtórnych wyborów na szefa partii pojawiła się informacja o możliwym dołączeniu do grona kandydatów Szymona Hołowni.
Urszula Pasławska pytana była, czy patrząc na to, co dzieje się w Polsce 2050, cieszy się, że nie łączy ich już koalicja. - Kiedy patrzę na to, co się dzieje w Polsce 2050, to jestem zdumiona i zaskoczona, ponieważ są tam wspaniali ludzie, również doświadczeni i życzę jak najlepiej Polsce 2050 - powiedziała posłanka. Zaznaczyła, że "polityka ma naprawdę różne formaty i różne wymiary". - Być może gdzieś tego doświadczenia tutaj brakuje, a być może jeszcze jest możliwość naprawienia, uspokojenia sytuacji - mówiła. Oceniła, że "to jest trudny moment dla formacji politycznej". - My jako PSL, mogę powiedzieć, w ciągu czterech i pół minuty z udziałem ponad tysiąca delegatów przeprowadziliśmy głosowania na prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego i szefa Rady Naczelnej - przypomniała. - Mamy doświadczenie, możemy podpowiedzieć - wskazała.
Odnosząc się do informacji o możliwym starcie Szymona Hołowni w wyborach na szefa partii, gościni Polskiego radia 24 przyznała, że go rozumie. - Jest twórcą, założycielem, twórcą też idei - przypomniała. W kontekście zmieniającego się stanowiska Hołowni, powiedziała, że "polityka i ludzie polityki pokazali, że nic nie jest ostateczne".
Posłuchaj
Urszula Pasławska gościem Rocha Kowalskiego (24 Pytania - Rozmowa Poranka) 15:04
Dodaj do playlisty
Niezawisłe sądy
Posłanka PSL w rozmowie z Rochem Kowalskim odniosła się też do sytuacji Zbigniewa Ziobry. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa rozpatrzy 15 stycznia wniosek Prokuratury Krajowej o aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Konieczność aresztu – jak uzasadniają to śledczy – wynika m.in. z obawy utrudniania przez Ziobrę śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości. Obecnie Ziobro objęty jest azylem politycznym i ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne.
- Stawiamy na niezawisłe sądy i niezależnych sędziów - powiedziała Urszula Pasławska, pytana o wynik posiedzenia aresztowego. Podkreśliła, że politycy nie powinni mówić, "co powinien zrobić sąd". Jednocześnie oceniła, że sytuacja i postawa byłego ministra już jest jasna, bez względu na to, jaki wyrok zapadanie. - Stawia się ponad prawem, unikając prawa, którego jest również współautorem - wyjaśniła. - Myślę, że spadające sondaże PiS są również odpowiedzią na decyzje ministra Ziobry - dodała.
Pakt z Orbanem
Na uwagę, że Ziobro pojawia się w mediach i dyktuje warunki, pod jakimi może wrócić do Polski, Pasławska stwierdziła, że "jest to taka gra w kotka i myszkę". - Zdajemy sobie sprawę, że ta sytuacja ma aspekt międzynarodowy - wskazała. Podkreśliła, że "otrzymanie azylu od proputinowskiego kraju, wiele tłumaczy nam, co się działo w ostatnich latach". - Nikt przyzwoity z Orbanem paktu nie wiąże - powiedziała.
Pytana, czy polska dyplomacja nie powinna działać w tej sprawie bardziej stanowczo, zapewniła, że państwo działa, a "kwestie międzynarodowe wymagają mniej rozgłosu". Przypomniała, że niedługo będą wybory na Węgrzech, które "mogą zmienić wszystko".
Czytaj także:
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Filip Ciszewski