Wróci pobór do armii? Płk Pietrzak: jeśli demografia zmusi, będziemy za przywróceniem
Polska w ciągu 15 lat planuje mieć do 500 tys. żołnierzy, w tym także rezerwistów. - Jeżeli dojdziemy do wniosku, że demografia nie pozwala zasilać nam rezerw na wymaganym poziomie, to będziemy rekomendować szefowi MON powszechny pobór - powiedział w Polskim Radiu 24 rzecznik Sztabu Generalnego płk Marek Pietrzak.
2026-01-17, 11:35
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Płk Marek Pietrzak powiedział, że w pewnych przypadkach Sztab Generalny może rekomendować przywrócenie powszechnego poboru wojskowego
- Zapowiedział, że wczesniej byłyby szerokie konsutacje i zapewnił, że żadne decyzje jeszcze nie zpadły
- Rzecznika Sztabu Generalnego powiedział również, że w drugiej połowie roku ruszą szkolenia rezerw w nowej formie
Sztab Generalny nie wyklucza, że może rekomendować przywrócenie zasadniczej służby wojskowej. Taka deklaracja padła na antenie Polskiego Radia 24 ze strony rzecznika Sztabu Generalnego, pułkownika Marka Pietrzaka.
- Jest szereg działań, które mogą wyzwolić taką rekomendację dla szefa MON, np. demografia. Jeżeli dojdziemy do wniosku, że demografia nie pozwala nam zasilać sił zbrojnych osobowo na takim poziomie, na jakim my chcemy, to wtedy będziemy musieli zgłosić taką potrzebę uruchomienia - powiedział.
Oficer dodał, że pobór nie będzie przypominał tego, jaki obowiązywał w latach 90-tych ubiegłego wieku czy w czasach Układu Warszawskiego. To będzie - jak podkreślił pułkownik Pietrzak - forma poboru selektywnego.
Posłuchaj
Pobór selektywny
Pobór selektywny do wojska zwykle polega na wzywaniu do odbycia służby osób z rezerwy, które mają zdolności i umiejętności korzystne dla sił zbrojnych. Takie pobory odbywają się najczęściej w sytuacjach kryzysowych, jak klęski żywiołowe czy przeciwdziałanie terroryzmowi. Kluczowe w selektywnym poborze jest ocenianie przydatności rezerwistów, a nie masowy pobór, a priorytet powołania mają osoby już przeszkolone wojskowo lub posiadające specjalistyczne umiejętności.
Płk Pietrzak od razu zaznaczył, że żadne decyzje w tej materii nie zapadły, a ewentualny pobór byłby wcześniej szeroko konsultowany. - Dyskusja publiczna na ten temat jest bardzo wartościowa. Może przygotować społeczeństwo do pewnych działań, co do konieczności ich podjęcia. Ale jeszcze raz zwracam uwagę, że są pewne wyzwalacze tych decyzji. Póki co, takiej sytuacji jeszcze nie ma - podkreślił.
Rezerwiści szkoleni w nowej formule
Rzecznika Sztabu Generalnego powiedział również, że w drugiej połowie roku ruszą szkolenia rezerw w nowej formie. Tłumaczył, że chodzi o "upodmiotowienie rezerwistów", aby byli oni tak dobrze wyszkoleni, jak żołnierze zawodowi. - Powstaną między innymi szkoły podchorążych rezerwy. Będą działać przy uczelniach wyższych. Po trzech latach szkolenia w szkołach rezerwy kandydaci będą zdawać egzamin, a potem zostaną wyznaczeni albo do aktywnej, albo pasywnej rezerwy - wyjaśnił płk Pietrzak.
Tłumaczył, ż w ten sposób wojsko chce przeszkalać co roku co najmniej kilkanaście tysięcy osób. Dodatkowo, jak mówił wojskowy, będą trwały ćwiczenia w ramach programu "W gotowości", które odbyły się w ramach pilotażu na koniec ubiegłego roku. To zajęcia skierowana do cywilów, którzy chcą podnieść swoje umiejętności między innymi z zakresu udzielania pierwszej pomocy, przetrwania w trudnych warunkach czy rozpoznawania sygnałów alarmowych.
Cztaj także:
- Nowy prom na Bałtyku. Tusk: przywracamy polską potęgę
- Niebo nad Iranem pełne lotów. Linie lekceważą alarm EASA
- Ambicje Trumpa. "Nie może mieć jednocześnie Grenlandii i NATO"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Agnieszka Drążkiewicz
Opracowanie: Paweł Michalak