Tony śniegu spadną na Polskę. Meteorolodzy: to będzie uderzenie 10-lecia
Po fali arktycznych mrozów do Polski wrócą śnieżyce. Prognozowane są wielogodzinne opady. Meteorolodzy przewidują, że pod koniec stycznia pokrywa śnieżna może objąć cały kraj - od Bałtyku po Tatry.
2026-01-17, 15:20
- Wiek, zawód, kryminalna przeszłość. Te liczby obnażają rosyjską armię
- Rosjanie ukryli "frankensteiny" w lesie. Polują na nie "szalone koty"
- Drążą tunele, żyją jak "polarne krety". "Dokopałam się do paczkomatu"
Śnieżyca wkroczy do Polski w przyszły weekend
Model ECMWF wskazuje, że w przyszłym tygodniu opady w większości kraju praktycznie nie będą występować. Jest to efekt silnego wyżu znad Rosji, który sprowadzi do Polski suche powietrze oraz bardzo niskie temperatury. Zmiana sytuacji pogodowej nastąpi w sobotę, 24 stycznia.
Zgodnie z prognozami modelu ECMWF, nad południowo-wschodnią częścią kraju przejdzie wówczas intensywna śnieżyca. Najsilniejszych opadów śniegu można spodziewać się m.in. w Krakowie, Katowicach, Tarnowie oraz Rzeszowie.
W nocy z niedzieli na poniedziałek intensywne opady śniegu będą przemieszczać się przez województwa lubuskie, wielkopolskie oraz kujawsko-pomorskie. Około godziny 6 rano dotrą na Pomorze oraz Warmię i Mazury.
We wtorek, 27 stycznia, sytuacja pogodowa może być podobna. Śnieg będzie padał na dużym obszarze kraju, jednak z mniejszą intensywnością. Na wschodzie nadal możliwe będą marznące opady, stwarzające zagrożenie na drogach i chodnikach.
Gruba pokrywa śnieżna w całym kraju
Po prognozowanych opadach śniegu oraz przy utrzymujących się niskich temperaturach pod koniec stycznia pokrywa śnieżna pojawi się w całej Polsce. Na zachodzie kraju jej grubość wyniesie od 11 do 19 cm, przy czym na Pomorzu Zachodnim może to być zaledwie 4-6 cm. Na Pomorzu prognozowane jest od 30 do 40 cm śniegu, natomiast na Warmii i Mazurach od 50 do 60 cm, lokalnie nawet ponad 90 cm.
Na północy Mazowsza, w rejonie Mławy, pokrywa śnieżna może osiągnąć nawet metr grubości. Około 60 cm śniegu spodziewane jest również na południowym wschodzie kraju oraz na Lubelszczyźnie. Czegoś takiego nie było w ostatnich latach.
Będą to wartości porównywalne z tymi, które w grudniu doprowadziły do zasypania trasy S7 i odcięcia niektórych miejscowości od świata z powodu zasp śnieżnych.
Należy pamiętać, że prognozy długoterminowe obarczone są istotnym marginesem błędu. W związku z tym zaleca się bieżące śledzenie komunikatów Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Źródło: PolskieRadio24.pl