Podejrzany tankowiec chciał wpłynąć na Bałtyk. Okazało się, że "nigdy nie istniał"
U wybrzeży Norwegii pojawił się tankowiec, który według systemów monitorujących żeglugę był nową jednostką, pływającą pod banderą Tanzanii. Szybko okazało się, że statek posługiwał się fałszywą tożsamością i w rzeczywistości był objęty sankcjami. Jednostka chciała przepłynąć przez Bałtyk, ale nie została wpuszczona.
2026-01-19, 13:28
- Kolejna grupa Rosjan w "śnieżnej pułapce". Skuteczny atak dronów
- Podejrzane ruchy w rosyjskiej bazie. Satelity ujawniły "znikające bombowce"
- Ukraińska "Alfa" zadała Rosji miażdżący cios. Broń warta 4 mld wyleciała w powietrze
Nietypowy tankowiec u wybrzeży Norwegii. Statek na radarach służb
W połowie stycznia na północy Norwegii pojawił się tankowiec, który według systemów śledzenia ruchu statków figurował jako nowa jednostka "Tavian" pływająca pod banderą Tanzanii. Jak się okazało, był to przykład zaawansowanego oszustwa - statek posługiwał się fałszywym numerem IMO, a w rzeczywistości był 28-letnim tankowcem Arcusat objętym sankcjami.
Według danych Equasis "Tavian" miał być jednostką zbudowaną w 2025 r. Jednocześnie w systemie przy jego statusie widniała informacja: "Never Existed" (nigdy nie istniał). Dochodzenie wykazało, że tankowiec, który 16 stycznia wpłynął na norweską część Morza Barentsa, to w rzeczywistości Arcusat o prawdziwym numerze IMO 9147447, pływający obecnie pod banderą Kamerunu. Jednostka od 2021 r. znajduje się na amerykańskich listach sankcyjnych, m.in. w związku z transportami ropy związanymi z Wenezuelą.
Nietypowy tankowiec u wybrzeży Norwegii Fałszywe numery IMO i interwencja Niemiec
W drodze z portu naftowego w Primorsku koło Petersburga do Murmańska tankowiec próbował przepłynąć przez Bałtyk. Niemieckie służby graniczne odmówiły mu jednak wstępu na wody terytorialne, podejrzewając, że jednostka płynie pod fałszywą banderą i z podrobionymi dokumentami. Niemiecka policja miała użyć nawet śmigłowca, by skontrolować podejrzany tankowiec.
Śledztwo Lloyd’s List i SynMax Intelligence pokazuje, że nie jest to odosobniony przypadek. Właściciele statków objętych sankcjami mają celowo kraść lub wymyślać nazwy jednostek, przejmując nieużywane numery IMO albo tworząc nowe - zupełnie fikcyjne. Jak podkreślają autorzy raportu, takie praktyki "kierują oszustwa poza zasięg tradycyjnych kontroli dokumentów i podstawowych systemów AIS", znacząco utrudniając egzekwowanie sankcji.
- Nowy poligon przy przesmyku suwalskim. Gen. Polko: strategiczny punkt
- Ukraińska "Alfa" zadała Rosji miażdżący cios. Broń warta 4 mld wyleciała w powietrze
- Czechy. Strzelanina w urzędzie gminy. Nie żyje kobieta
Źródło: Thebarentsobserver.com/com