Nawrocki zaproszony do Rady Pokoju Trumpa. Putin i Łukaszenka też

Według medialnych doniesień prezydent Karol Nawrocki miał otrzymać od Donalda Trumpa zaproszenie do udziału w Radzie Pokoju. Organ ten ma zajmować się nadzorem nad sytuacją na Bliskim Wschodzie. Media informują również, że podobne zaproszenia otrzymali Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin.

2026-01-19, 14:10

Nawrocki zaproszony do Rady Pokoju Trumpa. Putin i Łukaszenka też
Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie do Rady Pokoju. Foto: Cover Images/East News

Karol Nawrocki członkiem Rady Pokoju? Ustalenia mediów

Karol Nawrocki został zaproszony do uczestnictwa w Radzie Pokoju - informuje Onet, który potwierdził tę informację w dwóch niezależnych źródłach. Powstanie tego organu jest pokłosiem porozumienia pokojowego w Strefie Gazy. Izrael i Hamas zgodziły się na powołanie międzynarodowego gremium, które ma tymczasowo zarządzać terenem, na którym toczył się konflikt. 

Zaproszenia otrzymali przywódcy z niemal 60 krajów. Wiadomo, że Donald Trump zaproponował uczestnictwo także Władimirowi Putinowi. Jak informuje Reuters, takie samo zaproszenie otrzymał także Aleksander Łukaszenka. 

Kto jeszcze otrzymał propozycję?

Udział w radzie zaproponowano również przywódcom: Turcji, Kanady, Brazylii, Argentyny, Grecji, Egiptu czy Albanii. Zresztą jeszcze w niedzielę o otrzymaniu propozycji informował premier Węgier Viktor Orban. Docelowo Rada ma zająć się odbudową Strefy Gazy po wyniszczającym konflikcie.

Na czele organu ma stanąć prezydent Stanów Zjednoczonych. Razem z nim w radzie zasiądą jego współpracownicy i inne osoby. Są to m.in. Marco Rubio, Steve Witkoff, Jared Kushner oraz były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair.  

Zaskakującym ruchem Donalda Trumpa było zaproszenie do Rady Pokoju Władimira Putina. Niezależni rosyjscy komentatorzy zwracali uwagę, że Rosja i Chiny jako jedyne wstrzymały się od głosu, kiedy prezydent USA złożył propozycję powołania tego organu w ONZ.

Rosyjski prezydent sam prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie i unika porozumienia pokojowego, co czyni działania Donalda Trumpa jeszcze mniej zrozumiałymi - twierdzą komentatorzy. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Onet/egz

Polecane

Wróć do strony głównej