Załamanie pogody na koniec stycznia. Meteorolodzy: trzy rodzaje opadów jednocześnie
Według najnowszej prognozy końcówka stycznia nie będzie tak surowa jak zapowiadano, przynajmniej jeśli chodzi o mrozy. Jak jednak prognozują meteorolodzy, warunki będą bardzo dynamiczne z powodu trzech różnych rodzajów opadów.
2026-01-22, 11:24
Załamanie pogody na koniec miesiąca. Meteorolodzy już wiedzą
Śnieg, deszcz, i deszcz ze śniegiem – te trzy opady atmosferyczne będą mogły występować nawet jednocześnie w różnych częściach Polski – wynika z prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na ostatnią dekadę stycznia.
Będzie to możliwe dzięki nadchodzącemu ociepleniu. Po kilku tygodniach siarczystych mrozów na termometrach znowu będzie można zobaczyć dodatnie wartości. Zresztą z prognozy temperatur maksymalnych wynika, że do końca stycznia wartości miejscami mogą wzrosnąć nawet do 8 stopni Celsjusza.
Temperatury maksymalne do końca stycznia (IMGW) Zmianę widać także w prognozie temperatur minimalnych. Wcześniej prognozy wskazywały, że Polska znajdzie się na obszarze arktycznego mrozu. Obecne wskazania nie są tak pesymistyczne, choć prawdopodobnie nadal będą występować ujemne wartości.
Temperatury minimalne do końca stycznia (IMGW) Trzy rodzaje opadów atmosferycznych
Ocieplenie spowoduje jednak zmianę typów opadów na poszczególnych terenach. Tam, gdzie nadal będą występować mrozy, będzie padać śnieg. Na obszarach z dodatnimi temperaturami pojawi się deszcz. Z kolei w rejonach "pośrednich" jest duże prawdopodobieństwo opadów deszczu ze śniegiem.
Opady atmosferyczne do końca stycznia (IMGW) Ogólne ocieplenie ma się pojawić już w trakcie weekendu. Wówczas południowe regiony Polski będą notować dodatnie temperatury – zazwyczaj będą sięgać 2-3 stopni Celsjusza, choć w niedzielę na Opolszczyźnie możliwe jest nawet 6 stopni. Północ, a przede wszystkim północny wschód, będzie w tym czasie doświadczać mrozów od -1 do -9 stopni.
Arktyczny front nie sięgnie Polski
Po weekendzie temperatury maksymalne będą już powyżej zera w całym kraju. Już w poniedziałek w Małopolsce termometry mogą wskazać nawet 8 stopni. Podobne wartości będą notowane na południu i południowym zachodzie aż do końca miesiąca.
Na mapach opartych na europejskim modelu ECMWF nadal widać zimny front znad Rosji, który pierwotnie miał objąć dużą część Polski na koniec stycznia. Obecnie widać już, że nie sięgnie granic, choć jego wpływ będzie odczuwalny na północnym wschodzie.
Rozkład temperatur w niedzielę 25 stycznia (wxcharts.com) - Potężna śnieżyca zetnie Polskę od południa. Meteorolodzy ujawnili animację
- Powietrze groźne dla zdrowia. Alert RCB w 9 województwach
- "Lodowe tsunami" nad Bałtykiem. Natura pokazała swoją siłę
Źródła: PolskieRadio24.pl/IMGW/egz