Polscy żołnierze ginęli za granicą. Szef MON: nie stali z tyłu

Minister obrony narodowej podkreślił, że będzie się "silnie upominać o cześć i honor dla wszystkich, którzy służą w Wojsku Polskim". Zaznaczył, że w trakcie zagranicznych misji polscy żołnierze "zasłaniali swoją piersią naszych sojuszników", między innymi z z USA.

2026-01-25, 19:09

Polscy żołnierze ginęli za granicą. Szef MON: nie stali z tyłu
Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiedział Trumpowi. Foto: Wojciech Olkuśnik/East News

Szef MON odpowiada Trumpowi: Polscy żołnierze nie stali z tyłu

W czwartek amerykański przywódca Donald Trumo powiedział w rozmowie z telewizją Fox News, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały pomocy NATO. - My nigdy tak naprawdę o nic ich nie prosiliśmy - stwierdził. Według niego wojska NATO podczas misji w Afganistanie "trzymały się trochę z tyłu" i "trochę z dala od linii frontu".

Szef MON podczas niedzielnego spotkania noworocznego ludowców w Lublinie przypomniał, że na misji w Afganistanie zginęło 43 żołnierzy Wojska Polskiego i jeden ratownik medyczny, a w Iraku - 23 żołnierzy. - 860 osób zostało poszkodowanych i są weteranami poszkodowanymi na misjach poza granicami państwa polskiego - zaznaczył.

- Tego nie wolno przemilczeć. Oni nie stali z tyłu. Oni zasłaniali swoją piersią naszych sojuszników ze Stanów Zjednoczonych, z Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, z każdego państwa sojuszniczego - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Polscy żołnierze pomagają na całym świecie

Szef MON mówił, że polscy żołnierze pełnią obecnie misje poza granicami państwa w ramach 10 kontyngentów wojskowych m.in. na Łotwie, w Rumunii, Iraku, Libanie, Kosowie, Bośni i Hercegowinie, Republice Środkowoafrykańskiej i Turcji. - Nie chowają się za nikim. Polska wzięła udział we wszystkich operacjach na wezwanie swoich sojuszników - stwierdził.

- Będę zawsze dbał o relacje transatlantyckie, ale dbanie o relacje z przyjaciółmi to jest też mówienie wprost, co nam się nie podoba. Tak jak bardzo dziękujemy za obecność każdego amerykańskiego żołnierza na polskiej ziemi i będziemy o niego dbać, jak o swojego żołnierza - powiedział wicepremier.

"Państwo bierze odpowiedzialność za żołnierza"

Szef MON stwierdził, że będzie się "silnie upominać o cześć i honor dla wszystkich, którzy służą w Wojsku Polskim", a szczególnie dla rodzin tych, którzy oddali życie "za wolność naszą i waszą" na różnych frontach i w różnych miejscach.

Jak przypomniał, koalicyjny rząd przyjął ustawę o zmianie ustawy o weteranach, zgodnie z którą poszkodowani weterani zagranicznych misji mogą ubiegać się o przyznanie rekompensaty w wysokości 6 tys. zł za każdy procent orzeczonego przez specjalną komisję uszczerbku na zdrowiu.

W ocenie wicepremiera oznacza to, że "państwo polskie bierze odpowiedzialność za swojego żołnierza". - Ta ustawa jest już, weszła w życie i weterani mogą liczyć na jakże im należne środki - dodał.

Czytaj także:

Źródło: PAP/ms

Polecane

Wróć do strony głównej