Potężny wir zmienia wszystko, Polska w zasięgu. Meteorolodzy pokazali mapę
Układ niskiego ciśnienia, który sprowadził bardzo niekorzystne warunki atmosferyczne do Europy Środkowej, doprowadził do paraliżu komunikacyjnego w Niemczech. Wiele dróg jest nieprzejezdnych. Minionej nocy doszło do licznych wypadków z powodu oblodzenia tras i obfitych opadów śniegu. Trudne warunki panują także w północno-zachodniej Polsce.
2026-01-26, 12:09
- NATO chce zrobić "gorącą strefę" na granicy Polski. Niemiecki generał ujawnia plan
- Sztuczna inteligencja stworzyła wirusa. To może być początek nowej ery
- Upadek dużej mleczarni. Nie pomogło kupno przez OSM Łowicz
- Superpolicja z algorytmami rozpoznającymi twarze. Powstaje służba na wzór FBI
Paraliż komunikacyjny w Niemczech
Sytuacja na drogach w Niemczech jest wyjątkowo niebezpieczna. W poniedziałek do południa w rejonie sięgającym od Jury Szwabskiej po rzekę Tauber prognozowane są opady śniegu nawet do 25 cm. Niemieckie MSW ostrzega przed poważnymi utrudnieniami i zwiększonym ryzykiem wypadków.
Do wielu zdarzeń rogowych doszło już w niedzielę wieczorem. Warunki były tak złe, że autostrada A8 ze Stuttgartu w stronę Monachium została czasowo zamknięta na kilka godzin. Ciężarówki grzęzły w śniegu i wymagały pomocy służb drogowych.
Liczne wypadki, odwołane loty
Tylko w rejonie Stuttgartu z powodu intensywnych opadów i oblodzenia doszło do ok. 70 wypadków drogowych. Gwałtowny powrót zimy odnotowano również w rejonie Berlina, gdzie transport publiczny - podobnie jak w wielu innych regionach - został sparaliżowany. Utrudnienia dotyczą również ruchu kolejowego. Część kursów na liniach S1, S2 i S3 została zawieszona. Inne pociągi mają poważne opóźnienia.
Wiele lotów również jest opóźnionych lub odwołanych. W niedzielę z powodu znaczących opadów śniegu duża część samolotów musiała czekać na lądowanie w czasie, gdy pługi operowały na pasach startowych.
To zresztą niejedyne konsekwencje warunków pogodowych, które panują aktualnie za zachodnią granicą Polski. Wiele szkół w Niemczech przełożyło rozpoczęcie zajęć na późniejsze godziny. Tam, gdzie lekcje odbywają się w normalnym trybie, niejednokrotnie jest zaledwie kilkoro uczniów. Niemiecki resort edukacji zezwolił na opuszczenie zajęć stacjonarnych tym uczniom, którzy ze względu na warunki pogodowe nie są w stanie dojechać do szkoły.
Z kolei w naszym kraju również występują opady marznącego deszczu, głównie na Pomorzu Zachodnim i Ziemi Lubuskiej. Dla mieszkańców tego obszaru wysłano w poniedziałek alert RCB. "Uwaga! Dziś (26.01) możliwy marznący deszcz oraz gołoledź. Jeśli możesz, zostań w domu. Ogranicz podróże. Uważaj na drogach i chodnikach" - czytamy.
Opady powrócą w połowie tygodnia
Meteorolodzy upatrują przyczyn tej sytuacji w niemal stacjonarnym układzie niskiego ciśnienia, który utworzył się nad Niemcami, a swoim zasięgiem obejmuje także nasz kraj. Jego rozmiar jest imponujący. W poniedziałek strefa intensywnych opadów przejdzie przez region Wurzburga i Norymbergi, a także Kilonii na północy.
Później układ niskiego ciśnienia osłabnie i przeniesie się na północny wschód w kierunku Polski. Nie przyniesie tam jednak tak dużych opadów. Od środy w południowo-wschodniej części Niemiec spodziewane są kolejne bardzo duże opady.
- Lodowisko na drogach i chodnikach. IMGW wydał nowe alerty dla 12 województw
- Arktyczna zima uderzyła w USA. Kraj pogrążony w chaosie, są ofiary
- Takiej anomalii jeszcze nie było. Meteorolodzy pokazali nową mapę
Źródło: Polskie Radio/ventusky.com/facebook/egz