Szpieg w MON. Kwiatkowski: poprzednie służby go sprawdzały
Pracownik Ministerstwa Obrony Narodowej został zatrzymany w związku z podejrzeniem szpiegostwa na rzecz rosyjskiego i białoruskiego wywiadu. - Dzisiaj zaczyna się śledztwo, a z jego punktu widzenia kwalifikacja, czyli szpiegostwo i zdrada stanu to jest wieloletnia kara pozbawienia wolności, więc liczę, że taka perspektywa skłoni go do współpracy z polską prokuraturą i będziemy mieli całość wiedzy związanej z jego pracą - mówił w Polskim Radiu 24 Krzysztof Kwiatkowski (KO).
2026-02-03, 18:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Pracownik MON został zatrzymany w związku z podejrzeniem o szpiegostwo
- Jacek Dobrzyński podkreślił, że zatrzymany nie jest "osobą wysokiego kalibru", a pracownikiem cywilnym
- Jak zaznaczył Kwiatkowski, w 2021 roku mężczyzna otrzymał certyfikat, na mocy którego miał wgląd w oklauzulowaną dokumentację
OGLĄDAJ. Senator KO Krzysztof Kwiatkowski gościem Pawła Pawłowskiego
Mężczyzna pracujący w Ministerstwie Obrony Narodowej został zatrzymany we wtorek rano w siedzibie resortu przy al. Niepodległości. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że "służba Kontrwywiadu Wojskowego zdobyła potężne, obciążające informacje potwierdzające, że zatrzymany pracownik MON zdradzał Polskę i szpiegował na rzecz obcego wywiadu". - Oczywiście nie wiemy, od kiedy rozpoczął tę współpracę - zaznaczył w Polskim Radiu 24 Krzysztof Kwiatkowski.
Dobrzyński podkreślił, że mężczyzna to cywil, zatrudniony w MON od wielu lat. - W 2021 roku przechodził tak zwaną procedurę sprawdzającą. Oczywiście to poprzedni rząd, Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak, więc poprzednie służby nie tylko go sprawdzały, ale wydały mu certyfikat, czyli pozytywną ocenę, która umożliwiała mu wgląd w dokumenty oklauzulowane. Czy wtedy już współpracował i gdzieś doszło do niedopatrzenia, czy tę współpracę podjął później - dzisiaj tego nie wiemy - wskazał gość Polskiego Radia.
Polityk mówił, że zatrzymany był pod obserwacją polskich służb od wielu miesięcy. - Taki okres na ogół służy ustaleniu, z kim się kontaktuje i jakie informacje wzbudzają jego zainteresowanie. Zakładam, że od tego momentu, kiedy służby nabrały podejrzeń, był już pod ich parasolem, więc uniemożliwiały one dostęp do informacji, szczególnie tych drażliwych z punktu widzenia interesów polskiego bezpieczeństwa - tłumaczył.
Posłuchaj
Krzysztof Kwiatkowski o zatrzymaniu pracownika MON (Rozmowa Polskiego Radia 24) 12:49
Dodaj do playlisty
W co gra Zachód?
Prowadzący zwrócił uwagę, że oprócz tej sprawy, takie przypadki, jak chińskie podsłuchy na Downing Street, ujawnione polskie wątki w aferze Epsteina, czy działalność rosyjskiego szpiega Pawła Rubcowa sprawiają wrażenie, że Rosja oraz Chiny "rozgrywają Zachód". - Nie mamy żadnych wątpliwości co do tego, że jesteśmy poddani ciągłej presji ze strony służb Wschodu. Takie informacje, jak ta o zatrzymaniu rosyjskiego agenta, poza tym, że oczywiście uświadamiają nam bezpośredniość tego zagrożenia, są też dobrą wiadomością, ponieważ oznaczają, że polskie służby działają - przyznał senator.
Kwiatkowski dodał, że niepokojąca byłaby dla niego bierność ze strony polskich instytucji. - W Polsce mamy do czynienia nie tylko z aktami związanymi z wywiadem, ale także z sabotażem, z dywersją i z terroryzmem, jak próba zamachu na kolei i najgorsza byłaby wiedza, że jesteśmy poddani takiej presji ze Wschodu, ale nie byłoby informacji o żadnych zatrzymaniach - podsumował.
Czytaj także:
- Kancelaria Sejmu odpowiada Nawrockiemu. "RBN nie zastępuje służb"
- Umowa z Mercosurem. Gembicka: oszukuje się państwa członkowskie
- Żurek na czele zespołu, który zbada polskie wątki afery Epsteina
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Pawłowski
Opracowanie: Dominika Główka