Rozmowy w Abu Zabi. "Wszyscy czekają, co będzie z Iranem"

W Abu Zabi odbyła się kolejna runda trójstronnych rozmów pokojowych między Kijowem, Moskwą i Waszyngtonem. - Ważne, że rozmowy mają miejsce, ale nie możemy się spodziewać przełomu - mówił w Polskim Radiu 24 Paweł Rakowski. Ekspert ds. Bliskiego Wschodu podkreślił znaczenie Iranu dla efektu tych rozmów.

2026-02-04, 20:40

Rozmowy w Abu Zabi. "Wszyscy czekają, co będzie z Iranem"
Paweł Rakowski wskazał, że efekt rozmów USA z Iranem będzie rzutował na negocjacje ws. pokoju na Ukrainie. Foto: EPA/MARKUS SCHREIBER / POOL

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W Abu Zabi odbyły rozmowy między wysłannikami Kijowa, Waszyngtonu i Moskwy ws. pokoju w Ukrainie
  • Paweł Rakowski ocenił, że nie widzi prognoz do zawieszenia broni
  • - Trzeba po prostu poczekać na odpowiednie miejsce i czas, a wydaje mi się, że ten czas i miejsce nastanie po tym, jak będziemy wiedzieli co z Iranem - powiedział

Kolejna runda negocjacji w sprawie pokoju na Ukrainie. W Abu Zabi spotkali się wysłannicy Kijowa, Waszyngtonu i Moskwy. Ukraina domaga się silnych gwarancji bezpieczeństwa włączających obecność nad Dnieprem zachodnich wojsk i reakcji Zachodu w razie kolejnej rosyjskiej agresji. Dla Kremla priorytet to przejęcie całości Donbasu. Czy można spodziewać się jakiegoś przełomu? Dlaczego rozmowy prowadzone są akurat na Bliskim Wschodzie?

-  Od samego początku wojny na Ukrainie widzimy, że czy to Turcja, czy kraje Zatoki Perskiej odgrywają bardzo specyficzną rolę - powiedział Paweł Rakowski. - Albo tam się odbywają negocjacje, albo tam się odbywają jakieś bardziej zaawansowane zakulisowe rozmowy, czy też kraje biorą udział w wymianie jeńców lub więźniów - zauważył. Ocenił, że Emiraty Arabskie stały się "hubem", a ich prezydent jest przyjmowany i w Białym Domu, i w Moskwie , i w Pekinie. Ocenił, że "Arabowie osiągnęli to, czego chcieli" i wykorzystali swoją geografię do tego, żeby "łączyć i transferować, a nie być częścią jednej z linii konfliktu".

Posłuchaj

Paweł Rakowski gościem Macieja Wolnego (Temat dnia) 21:06
+
Dodaj do playlisty

 

Reszta świata patrzy na Iran

Odnosząc się do samych rozmów, ekspert uznał, że "nie możemy spodziewać się przełomu, przynajmniej w tej fazie". Zaznaczył, że ważne jest to, że rozmowy mają miejsce. - Podejrzewam, że zarówno Rosja, jak i też reszta świata teraz patrzy na Iran - dodał i wyjaśnił, że tam się decyduje, jaka będzie "pozycja sił w następnych latach". Wskazał, że po sąsiedzku w Omanie mają się równolegle odbyć rozmowy amerykańsko-irańskie. - To jest kolejny element tej układanki - ocenił. Dodał jednak, że nie widzi prognoz do zawieszenia broni na Ukrainie. - Trzeba po prostu poczekać na odpowiednie miejsce i czas, a wydaje mi się, że ten czas i miejsce nastanie po tym, jak będziemy wiedzieli co z Iranem - stwierdził. 

Zwrócił uwagę, że Iran prosił o rozmowy z USA, ale w kraju tym jest kilka ośrodków władzy. Wyjaśnił, że w Omanie będzie ekipa prezydenta, która jest skonfliktowana z ekipą irańskiej Gwardii Rewolucyjnej, czyli tego "aktywu najbardziej wpływowego i najbardziej istotnego, jeśli chodzi o irańską politykę". - Z jednej strony Irańczycy proszą o rozmowy, z drugiej strony w parlamencie irańskim już mocno wiekowi i geriatryczni weterani rewolucji 79 roku palą amerykańskie flagi, krzyczą "śmierć Izraelowi". Jak ocenił, "trochę to komicznie wygląda".

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej