Rozmowy pokojowe w Abu Zabi. "Rosja wykrwawia się"

Rosja zapowiada, że jest gotowa wziąć udział w kolejnym dniu negocjacji pokojowych. Jednocześnie ani Kreml, ani rosyjskie MSZ nie odniosły się dotąd do tego, jak przebiegał pierwszy dzień drugiej tury rozmów o zakończeniu wojny. Od środy, 4 lutego, w Abu Zabi spotykają się delegacje Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych.

2026-02-05, 08:40

Rozmowy pokojowe w Abu Zabi. "Rosja wykrwawia się"
Władimir Putin. Foto: Reuters

Rozmowy o pokoju w Abu Zabi. Donbas kluczowym żądaniem Rosji

Moskwa nie zdradza, jak przebiegał pierwszy dzień drugiej tury negocjacji. Już wcześniej rzecznik Kremla zapowiadał, że rozmowy o zakończeniu wojny nie będą publicznie komentowane.

Politolog Aleksandr Baunow zwraca uwagę, że skład rosyjskiej delegacji sygnalizuje zmianę podejścia Kremla do negocjacji. Na jej czele stanął wojskowy, a nie - jak wcześniej - polityczny ideolog. - Nie widzimy już ideologa Medyńskiego, a jest wysoki rangą wojskowy. To dobrze, bo będą poruszane konkretne kwestie wojskowe. Rosja z jednej strony przysięga wierność idei pokoju Donalda Trumpa, a z drugiej nie chce mu tego pokoju podarować - ocenił Baunow.

Druga runda negocjacji pokojowych Rosja, Ukraina, USA (źródło: IMAGO/Imago Stock and People/East News) Druga runda negocjacji pokojowych Rosja, Ukraina, USA (źródło: IMAGO/Imago Stock and People/East News)

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, zapowiadając drugi dzień rozmów ukraińskiej delegacji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, zaznaczył, że jego kraj niezmiennie chce pokoju i to Rosja powinna być do tego gotowa. Jak dodał, także partnerzy Ukrainy powinni być gotowi do nadania realnych gwarancji bezpieczeństwa.

Jednak z perspektywy Ukraińców pozycja Rosjan wyraża się w codziennych atakach wymierzonych w ukraińską energetykę, oraz na froncie. Jak tłumaczył w Telewizji Suspilne były ukraiński dyplomata Wałeryj Czały, rozmowy tak naprawdę są potrzebne Rosji do tego, żeby przeciągać czas, a Donald Trump chce jak najszybciej ogłosić sukces i jest dla niego absolutnie obojętne kto pójdzie na ustępstwa.

Według Kijowa w prowadzonych rozmowach ultimatum Rosji to przejęcie całości Donbasu. Ukraińcy chcą zaś od zachodu zaangażowania się wojskowego w razie ponownej rosyjskiej agresji.

Analitycy nie mają wątpliwości co do Rosji. Trump może wymusić ustępstwa

Analitycy z Instytutu Badań nad Wojną, a także niezależni ekonomiści i eksperci wojskowi są zgodni - Rosja wykrwawia się gospodarczo i wojskowo. Ich zdaniem, gdyby prezydent USA Donald Trump zdecydował się zaostrzyć sankcje i jednocześnie zwiększyć wsparcie militarne dla Ukrainy, przywódca Rosji Władimir Putin musiałby liczyć się z koniecznością ustępstw.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio

Polecane

Wróć do strony głównej