Nagranie błyskawicznie stało się viralem. Rosyjski komik trafi do więzienia

Kontrowersyjny żart ze sceny stand-upowej zakończył się dla rosyjskiego artysty wyrokiem więzienia. Sprawa stała się kolejnym przykładem bezwzględnego egzekwowania przepisów, które w czasie wojny w Ukrainie mają uciszać krytyczne głosy wobec armii i państwa.

2026-02-04, 16:50

Nagranie błyskawicznie stało się viralem. Rosyjski komik trafi do więzienia
Rosyjski komik skazany za żart o weteranie wojennym . Foto: Reuters

Rosja. Komik skazany za żart o weteranie wojennym

Rosyjski stand-uper został skazany na niemal sześć lat więzienia za "podżeganie do nienawiści" po żarcie o weteranie wojennym, który stracił nogi. Sprawa wywołała oburzenie wśród nacjonalistów oraz prorządowych blogerów wojskowych. Jak relacjonował dziennikarz Agencji Reutera obecny na sali sądowej, komik usłyszał wyrok pięciu lat i dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 300 tys. rubli (ok. 14 tys. zł).

To kolejny surowy wyrok wobec osób uznanych przez władze za wypowiadanie się "niegrzecznie" lub "nieprawdziwie" na temat rosyjskiej armii w czasie wojny w Ukrainie. Artysta został także uznany za winnego obrazy uczuć religijnych chrześcijan po żarcie dotyczącym Jezusa, który wzburzył prawosławnych nacjonalistów. Podczas procesu sam oskarżony stwierdził, że jego aresztowanie i sposób traktowania były już wystarczającą karą za wszystko, co zrobił. Po fali krytyki artysta próbował uciec z Rosji, lecz został zatrzymany na Białorusi i odesłany do Moskwy. Gdy sędzia zapytał go, czy rozumie ogłoszony wyrok, odpowiedział: "Do diabła z waszą praktyką sądową. Nie, nie rozumiem".

Fala oburzenia po występie komika. "Często przekraczają granice"

Problemy komika zaczęły się po występie z marca ubiegłego roku przed niewielką publicznością. W jednym z żartów opisał on biednego weterana wojennego, który po utracie nóg na minie poruszał się na deskorolce i miał przypadkowo najechać mu na stopę w przejściu podziemnym. W innym fragmencie nazwał wózek inwalidzki "nosidełkiem na kikut". Nagranie szybko obiegło Telegram, gdzie wojskowi blogerzy i nacjonaliści oskarżyli komika o przekroczenie granicy i kpinę z żołnierzy "ryzykujących życie na froncie".

Prawosławna organizacja nacjonalistyczna Sorok Sorokov oceniła, że wielu Rosjan nie zrozumiało, że "czasy się zmieniły", i wezwała państwo do zaostrzenia kontroli nad takimi występami. - W ostatnich latach komicy często przekraczali granice i żartowali z tematów, które w normalnym społeczeństwie są tabu - powiedział Gieorgij Sołdatow, dyrektor centrum praw człowieka tej organizacji.

Czytaj także:

Źródło: Agencja Reutera/tw

Polecane

Wróć do strony głównej