"Narty-Dancing-Brydż". Ten pociąg był zimowym hitem dawnej Polski

Za dnia pasażerowie szusowali na nartach, w nocy tańczyli, grali w brydża i oglądali filmy. Do dyspozycji mieli łazienkę, bufet i łóżka z pościelą. Objeżdżający kurorty położone u podnóża gór pociąg "Narty-Dancing-Brydż" stanowił wyjątkową atrakcję dla mieszkańców przedwojennej Polski.

2026-02-07, 08:00

"Narty-Dancing-Brydż". Ten pociąg był zimowym hitem dawnej Polski
Narciarski pociąg rajdowy, 1932 r.Foto: NAC

Pociąg rajdowy, bo tak go oficjalnie nazywano, powołały do życia Polskie Koleje Państwowe i krakowskie Towarzystwo Krzewienia Narciarstwa. Pierwszy skład odjechał z Krakowa w lutym 1932 roku. Wkrótce rozrywkowy pociąg narciarski kursujący między górskimi kurortami wpisał się na stałe do harmonogramu towarzyskich wydarzeń przedwojennej Polski.

W dzień narty, w nocy tańce

Pociąg przemierzał trasę między Wisłą w Beskidzie Śląskim po Worochtę i Jaremcze w Karpatach Wschodnich. Dziś te huculskie miejscowości znajdują się na terenie Ukrainy. Po drodze zatrzymywał się m.in. w Zakopanem, Krynicy czy, również pozostające już poza granicami Polski, Sławsku i Siankach.

Pociąg nazywano potocznie "Narty-Dancing-Brydż", co wiele mówiło o rozrywkach, jakie czekały na pasażerów.

- Cała atrakcyjność polegała na tym, że każdego dnia jeździło się na nartach w innym miejscu – mówił w radiowej audycji Jan Łoziński, współautor książki o przedwojennych kurortach. – Pociąg zatrzymywał się często wcale nie na stacji, tylko gdzieś, gdzie był dobry stok.


Posłuchaj

Latem Luxtorpedą, zimą - pociągiem narciarskim - o przedwojennym sposobie wypoczywania opowiadają Jan i Maja Łozińscy w audycji Katarzyny Hagmajer-Kwiatek. (PR, 9.02.2011) 19:09
+
Dodaj do playlisty

 

Po całodziennym wysiłku sportowym pasażerowie wracali do pociągu, gdzie czekały na nich kolejne atrakcje. Mogli udać się na tańce do wagonu dancingowego, rozegrać z przyjaciółmi partyjkę brydża lub obejrzeć film w wagonie kinowym. Zmęczeni tymi aktywnościami mieli możliwość posilić się w wagonie restauracyjnym, odświeżyć w wagonie kąpielowym i smacznie wyspać we własnym łóżku, by następnego dnia mieć siły powtórzyć cały cykl raz jeszcze, tylko już w innym miejscu. Niejednokrotnie dancingi organizowano również na świeżym powietrzu.

Pociąg "Narty-Dancing-Brydż", pasażerowie tańczą na peronie, 1933 r. Fot. NAC Pociąg "Narty-Dancing-Brydż", pasażerowie tańczą na peronie, 1933 r. Fot. NAC
Narciarski pociąg rajdowy. Pasażerowie tańczą na stacji, 1932 r. Fot. NAC Narciarski pociąg rajdowy. Pasażerowie tańczą na stacji, 1932 r. Fot. NAC

Zabawa dla bogatych

Pociąg "Narty-Dancing-Brydż" nie wszystkim jednak przypadł do gustu. Narzekali na niego niektórzy górale, bowiem pasażerowie mieli zaspokojone wszystkie potrzeby i nie musieli korzystać z ich usług. Syn słynnego malarza Jacka Malczewskiego, Rafał, również malarz, notował: "Zakopane było bliskie apopleksji. Według jego zachceń i mniemań pociąg powinien stać przez dwa tygodnie na dworcu kolejowym pod Antałówką, goście mieszkać w pensjonatach, tańczyć u Trzaski i nogi łamać na Kasprowym".

Skoro już o pieniądzach mowa, trzeba poruszyć kwestię kosztów przejazdu takim pociągiem. Bilet na pociąg kosztował ok. 200 złotych. Czy było to dużo? Dla porównania w połowie lat 30. XX wieku mniej więcej tyle wynosiła miesięczna pensja wykwalifikowanego nauczyciela liceum ogólnokształcącego, posterunkowego lub podporucznika. Przedszkolanka bez kwalifikacji zarabiała 130 zł na miesiąc, a robotnik przemysłowy z województwa krakowskiego otrzymywał za swoją pracę średnio ok. 100 zł.

Widać więc, że taka 10-dniowa przejażdżka rozrywkowym pociągiem "Narty-Dancing-Brydż" dla wielu mieszkańców II RP stanowiła bardzo duży wydatek, niekiedy przekraczający ich miesięczne dochody. Jasne więc, że atrakcja ta przeznaczona była raczej dla zamożniejszej części społeczeństwa przedwojennej Polski.

Rajd kolejowy narciarski Worochta-Wisła. Udekorowana lokomotywa. 1934 r. Fot. NAC Rajd kolejowy narciarski Worochta-Wisła. Udekorowana lokomotywa. 1934 r. Fot. NAC
Pociąg "Narty-Dancing-Brydż", pasażerowie tańczą na peronie Pociąg "Narty-Dancing-Brydż", pasażerowie w bufecie. 1933 r. Fot. NAC
Pociąg "Narty-Dancing-Brydż", pasażerowie w wagonie. 1933 r. Fot. NAC Pociąg "Narty-Dancing-Brydż", pasażerowie w wagonie. 1933 r. Fot. NAC
Wnętrze łazienki w wagonie kąpielowym pociągu rajdowego. Fot. NAC Wnętrze łazienki w wagonie kąpielowym pociągu rajdowego. Fot. NAC
Wnętrze łazienki w wagonie kąpielowym pociągu rajdowego. Fot. NAC Wnętrze łazienki w wagonie kąpielowym pociągu rajdowego. Fot. NAC
Dancing w pociągu rajdowym. Fot. NAC Dancing w pociągu rajdowym. Fot. NAC
Wnętrze wagonu kinowego w pociągu narciarskim. Fot. NAC Wnętrze wagonu kinowego w pociągu narciarskim. Fot. NAC
Narciarski pociąg rajdowy, grupa narciarzy. 1932 r. Fot. NAC Narciarski pociąg rajdowy, grupa narciarzy. 1932 r. Fot. NAC
Narciarski pociąg rajdowy. Podróżni w czasie marszu, 1932 r. Fot. NAC Narciarski pociąg rajdowy. Podróżni w czasie marszu, 1932 r. Fot. NAC

Źródła: Polskie Radio/th

M. Łozińska, J. Łoziński, Narty-Dancing-Brydż. W kurortach Drugiej Rzeczypospolitej, 2010.

Polecane

Wróć do strony głównej